Wacoma Bamboo zakupiłem w firmie Transit.pl którą polecam. Nie byłoby uczciwie opisywać coś, namawiać do kupna a później przy jakiejś okazji by wyszło że mogłem mieć w tym swój interes. Interesu powszechnie rozumianego jako zarobek nie mam, zwyczajnie kupiłem dobry produkt więc go polecam.
![]()
Jak już kilkakrotnie w rożnych miejscach zaznaczałem tablet jest mi potrzebny do nawigacji w systemie (a kysz myszka), pracy z Aperture oraz czasem do napisania maila (a tak, umiem pisać ładnym, odręcznym pismem ale tylko gdy system rozpoznawania tego wymaga). Owszem zdarza mi się coś stworzyć w programie graficznym jednak bardziej dla relaksu niż z konieczności.
Bamboo jest wykonany z matowego tworzywa w głębokiej czerni co ładnie wygląda przy iMaku G5. Górna część jest pokryta gładką i lśniącą warstwą. Zła wiadomość dla miłośników estetyki ponad wszystko: widać odciski palców zupełnie jak na czarnym iPodzie.
Tablet ma odłączany kabel USB co ułatwia transport — nie trzeba się martwić o zaginanie i łamanie przewodu przy krawędzi. No i łatwiej całość upakować np. w torbie z laptopem.
Piórko jest wygodne, rozpoznaje 512 stopni nacisku, w połączeniu z dwoma programowalnymi klawiszami może zastąpić całkiem wyszukaną myszkę. Ma także “gumkę” czyli przycisk ścierający lub usuwający w zależności od programu. Gumka nie ma stopniowania siły nacisku, w sterowniku nie da sie także zmienić jej funkcji na inną.
Do zestawu dołączono elegancki podstawek pod pióro który po drobnej modyfikacji służy mi także za przycisk do papieru co przy obecnej pogodzie i przeciągach jest nieocenione. Poza tym można w nim trzymać pióro które będzie dłużej nam pracowało jak nie będziemy narażali czułej na dotyk końcówki na przykład na urazy podczas wrzucania pisaka do jakiegoś pojemnika ze zwykłymi mazakami.
Największą paletę funkcji ma bez wątpienia sam tablet. Jest to duża zmiana ponieważ nie tak dawno temu służył tylko do rozpoznawania co z piórkiem czy myszką robimy. Teraz powoli sytuacja zmienia się według mnie we właściwym kierunku.
Cztery programowalne klawisze oraz czułe na dotyk kółko to jest to czego moje palce potrzebowały. Klawisze można oprogramować wedle potrzeb (możliwości sterownik daje sporo), a kółko po kilku próbach ustawiłem w jednej konfiguracji i raczej jej nie modyfikuję: kręcąc zmieniam skale przybliżenia, przytrzymując w punktach na górze i dole aktywuje przewijanie. Jest to bardzo intuicyjne i można się złapać na chęci wodzenia palcem także po obszarze na którym pracuje się piórem. Jeszcze nie teraz niestety ale nie traćmy nadziei.
Oprogramowanie ma jedną cechę która nie jest wadą ale mnie nieźle zaskoczyła. Otóż usuwa wszelkie wcześniejsze sterowniki Wacoma jakie były w systemie. Do testów tabletów oraz do swojego Graphire2 miałem zainstalowane i skonfigurowane wszystko ładnie, a tu po wgraniu softu Bamboo niespodzianka: wszelkie ślady Intuosa czy Graphire wyparowały. Osoby które z jakiś względów będą chciały używać np Intuosa i Bamboo muszą najpierw wgrać Bamboo a potem resztę.
Sterownik Bamboo jest trudny do oceny gdy miało się okazję pracować z Intuosem. Mamy wpływ na wiele parametrów ale brak mi trochę profili konfigurowanych pod rożne programy. Tablet jest u mnie już kolejny tydzień i przywykłem do ograniczenia. Prawdopodobnie ktoś kto nie poznał dobrodziejstwa profili nawet nie zauważy że coś może być inaczej zrobione. Ustawiłem sobie względnie uniwersalne funkcje systemu pod 4 klawisze (Expose, Dashboard) ale mimo wszystko zdarza mi się je zmieniać szczególnie gdy siadam do Aperture. Ograniczenie wynika prawdopodobnie z chęci narysowania wyraźnej granicy pomiędzy urządzeniami podstawowego poziomu a klasy średniej. Mimo tak zdefiniowanej przez producenta palety możliwości i oddzielenia produktów pro od popularnych uważam Wacom Bamboo za bardzo udany tablet. Każdy kto zdecyduje się na jego zakup znając także ograniczenia będzie bardzo zadowolony a urządzenie z pewnością posłuży dobrze przez lata. Nie jest wykluczone że kolejne wersje oprogramowania pozwolą na tworzenie profili sprzętu. Mogłoby pojawić się ograniczenie np. do 5 aplikacji tak ustawionych.
Na sprzęt jest 24 miesiące gwarancji i jeśli nie przytrafi się jakaś katastrofa nie widzę za dużo możliwości samoistnego popsucia tabletu.
Wacom Bamboo został przeze mnie kupiony zaraz po jego premierze w najlepszym i najbardziej kompetentnym do tego celu miejscu: Transit.pl
Oceń artykuł po przeczytaniu: Proszę o ocenę tego tekstu przy pomocy gwiazdek. Dzięki temu będę wiedział czy temat i sposób jego ujęcia spodobał Ci się. Z góry dziękuję!

