Programy są tworzone dla ludzi ale też przez ludzi. Z tego względu nie można traktować żadnego oprogramowania jak czegoś w 100% pewnego. Prawdopodobnie nawet jeśli do tej pory nie spotkała cię drobna lub poważniejsza awaria wynikająca z nieprzewidzianego zachowania użytkowanego przez ciebie oprogramowania, to kiedyś może nadejść przykre zaskoczenie.
Jak należy się spodziewać, iPhoto nie jest żadnym wyjątkiem. Co zrobić gdy zauważysz nieprawidłowe funkcjonowanie aplikacji zajmującej się twoimi zdjęciami? Pierwszy, podstawowy i najważniejszy krok trzeba wykonać PRZED zaistnieniem awarii: kopia zapasowa.
Najszybszym sposobem na zapewnienie sobie dostępu do kopii zdjęć jest przegranie ich na dodatkowy nośnik. Zewnętrzny dysk twardy jest na dzień dzisiejszy optymalnym rozwiązaniem. Znajdujące się w ofertach dowolnych sklepów komputerowych modele można dobrać do potrzeb każdego użytkownika. Jeśli nie wiecie co kupić, zapytajcie bardziej „oblatanego” kolegę czy koleżankę. Zwróćcie uwagę na sposób podłączenia do komputera. W zależności od ilości posiadanych zdjęć różnice w czasie wykonania kopiowania całej bazy mogą dochodzić do kilkudziesięciu minut lub więcej (przy odpowiednio dużej ilości danych, gdy kopiowana jest przez USB 2.0 i FireWire 800).
Czasem iPhoto pokaże swoje humory w sposób dający się uleczyć przy pomocy zaszytego w nim mechanizmu samonaprawiającego. Nie gwarantuje on sukcesu, jednak w niektórych przypadkach leczenie przynosi zadziwiająco pozytywne skutki. Moim zdaniem warto spróbować.
Wywołanie wewnętrznego lekarza jest proste jak wszystko na maczku: przytrzymujemy klawisze alt i cmd (wanna i jabłko na starszych klawiaturach? wstyd ale już nie pamiętam :/) i klikamy w odpowiednią ikonę uruchamiając iPhoto. Otworzy się proste okno z serią pozycji możliwych do wyboru.
Poniżej w kilku zdaniach (i wedle mojej najlepszej wiedzy) opis poszczególnych opcji naprawy:
Przebuduj małe miniaturki zdjęć
Jak sama nazwa wskazuje, opcja ta powinna naprawić błędnie wyświetlane miniaturki zdjęć. Widać to będzie z pewnością na pierwszy rzut oka. Foty będą pokazywane jako szare lub czarne prostokąty, nie będzie ich wcale lub zostaną błędnie przypisane do niewłaściwych zdjęć. Operacja dotyczy jedynie najmniejszych miniatur, pokazywanych w przeglądarce zdjęć lub w gdy wstawiamy fotki do książek czy na kartki z życzeniami.
Przebuduj wszystkie miniaturki (to może trochę potrwać)
Polecenie podobne w pomyśle do poprzedniego. Jego wywołanie spowoduje ponowne stworzenie wszystkich miniatur — zarówno najmniejszych jak i tych większych, używanych w większym podglądzie. Powody do zaznaczenia tej pozycji są podobne jak poprzednio: gdy większe miniatury są nieczytelne lub gdy wcale ich nie widzimy. W zależności od wielkości bazy zdjęć, wykonanie całej operacji może rzeczywiście zająć dłuższą chwilę (liczoną nawet w dziesiątkach minut).
Odtwórz osierocone zdjęcia w katalogu iPhoto
To polecenie przyda się wszystkim amatorom ręcznego grzebania w strukturze ukrytych folderów bazy iPhoto. Skorzystają na nim również zwolennicy zewnętrznych katalogów zdjęć. Program przeskanuje je w poszukiwaniu zdjęć, dla których brak jest informacji w wewnętrznej bazie programu. Problem może powstać gdy ręcznie pozmieniamy nazwy plików ze zdjęciami lub gdy wskażemy katalogi innym programom do edycji fotek. Nie wszystkie traktują źródłowe pliki jako pozycje „tylko do odczytu”. Do edycji zewnętrznym programem odpowiedniejsze (i bezpieczniejsze) jest wykorzystanie możliwości zdefiniowania osobnego edytora dla zdjęć.
Sprawdź i napraw uprawnienia plików w bibliotece iPhoto
Ponieważ cała baza zdjęć to tak naprawdę złożona struktura katalogów z wieloma plikami, mogą się pojawić błędy wynikające z przypisania niewłaściwych uprawnień do folderów i/lub plików. Temat jest od lat na pewno znany dłuższym stażem makowcom. Czasem mam wrażenie, że naprawianie uprawnień w systemie Mac OS X jest polecane równie często co defragmentacja pod Windows ;) Nie jest to z pewnością złota recepta na każde zło, jednak czasem rzeczywiście pomaga.
Dość popularnym objawem problemów z uprawnieniami w iPhoto jest brak możliwości edycji określonych zdjęć lub wręcz niemożność otwarcia bazy iPhoto lub zakończenie otwierania błędem.
Przebuduj bazę danych fototeki iPhoto z automatycznej kopii zapasowej
Nie mylcie bazy danych fototeki z bazą zdjęć. W tej opcji chodzi o odtworzenie plików zawierających dane na temat zdjęć i ich edycji, nie plików JPEG czy RAW jako takich. iPhoto tworzy samodzielnie kopię i trzyma ją razem z wersją podstawową w tej samej strukturze katalogów. Zapewnia to ochronę przed uszkodzeniami powstałymi na przykład w wyniku nagłego przerwania pracy programu. Nie jest to polisa na wypadek uszkodzenia dysku twardego — kto myślał inaczej, niech lepiej przeczyta pierwsze akapity tego tekstu o konieczności tworzenia dobrej kopii zapasowej:)
Moim zdaniem warto użyć tą opcję gdy — obojętnie z jakiego powodu — iPhoto zakończy pracę w sposób nieplanowany. Dobrym przykładem jest utrata zasilania. Na moim osiedlu dzieje się to na tyle często, że już dawno temu cały istotny sprzęt komputerowy ma awaryjne źródła zasilania.
Odzyskaj nieużywane miejsce na dysku z baz danych
Do tej pory ukryte pod tym hasłem polecenie było dostępne jedynie dla wtajemniczonych w arkana pracy z bazami danych. Przy dużej ilości zdjęć w iPhoto i pracy z nimi w dłuższym okresie czasu, powstają nieużywane miejsca zajmujące przestrzeń na dysku.
Lepiej może problem zobrazuję dla „nieinformatyków”. Wyobraźcie sobie kołowrotek z adresami i telefonami. Widuję je czasem w biurach — w epoce komputerów stanową sympatyczny gadżet, kiedyś jednak były powszechnie stosowane w miejsce biurowych książek telefonicznych.
Na takim kołowrotku mamy kilkadziesiąt lub kilkaset tekturowych kart zapisanych nazwiskami i telefonami. Załóżmy że jest to baza iPhoto. W dużym (bardzo dużym) uproszczeniu niektóre operacje powodują wymazanie danych z kart. Na naszym kołowrotku zmazujemy kilka nazwisk i telefonów. Przy dużej liczbie takich operacji mogą pojawić się puste karty. Ich fizyczne usunięcie z kołowrotka spowoduje, że będzie on mniejszy.
To właśnie realizuje ostatnie polecenie z naszej listy podręcznego „lekarza” iPhoto. W wersji terminalowej, wywołane wewnątrz struktury bazy zdjęć iPhoto, wygląda tak:
for dbase in *.db; do sqlite3 $dbase "vacuum;"; done
Poprzednio sposób wywołania mógł przyprawić o bladość i dreszcze większość „normalnych” makowców, teraz Apple daje nam do ręki prosty mechanizm dostępny dla każdego. Polecam tą opcję uwadze osób mających duże bazy iPhoto. Sprawdźcie ile czasu otwiera się program w tej chwili, po czym wykonajcie tą operację na bazie. Czasem zadziwia mnie jak tego rodzaju proste polecenie jest w stanie przyspieszyć pracę oprogramowania.
Mam nadzieję, że choć części z was przybliżyłem temat dokonywania szybkich napraw niesfornych baz iPhoto. Wbrew pozorom oprogramowanie typu iPhoto czy iMovie to bardzo złożone narzędzia. Rozumiem, że dla przeciętnego użytkownika to po prostu program do zdjęć czy filmów. Wierzcie mi, programiści Apple odwalają kawał ciężkiej pracy kodując wszystkie funkcje programu w sposób pozwalający na wygodne z nich korzystanie mimo ich wewnętrznego poziomu skomplikowania. Zanim następnym razem rzucicie w powietrze brzydkie słowo z powodu kłopotów z iPhoto, wywołajcie lekarza i sprawdźcie czy to nie rozwiąże waszych problemów. Jest duża szansa, że tak się właśnie stanie.
Oceń artykuł po przeczytaniu: Proszę o ocenę tego tekstu przy pomocy gwiazdek. Dzięki temu będę wiedział czy temat i sposób jego ujęcia spodobał Ci się. Z góry dziękuję!


