iPhone 3G — co nowego

Do ofi­cjal­nej pre­miery no­wego wcie­le­nia te­le­fonu Ap­ple zo­stało do­słow­nie kilka dni, mar­ke­tin­gowcy umie­jęt­nie pod­grze­wają at­mos­ferę po­da­jąc nam in­for­ma­cje niby znane, ale w no­wym opa­ko­wa­niu. Dzięki temu szum wo­kół te­matu trwa, cho­ciaż na do­brą sprawę nie do­wia­du­jemy się nic za­ska­ku­ją­cego. Po­ni­żej stresz­cze­nie no­wo­ści ja­kie przy­nie­sie ze sobą iPhone 3G, tekst pi­sany na pod­sta­wie kil­ku­na­sto­mi­nu­to­wego filmu znaj­du­ją­cego się w tym miej­scu. Za­kła­da­nie, że wszy­scy znają an­giel­ski jest da­lece my­lące — tyle ję­zy­ków na świe­cie, ktoś może umieć aku­rat inne. Nie są­dzę także, aby ja­kimś zrzą­dze­niem losu eg­zem­plarz wpadł mi w naj­bliż­szym cza­sie w ręce, nie czy­nię w tym kie­runku żad­nych ruchów.

Rzut okiem na obudowę

Nowy iPhone to zmie­niona obu­dowa, po­noć le­piej le­żąca w dłoni, ale także mniej na­ra­żona na de­ner­wo­wa­nie wła­ści­ciela po­ja­wia­ją­cymi się ry­sami na spo­dzie. Ekran jest taki sam czyli bar­dzo ładny i speł­nia­jący swoje za­da­nie do­sko­nale. Po le­wej stro­nie umiesz­czono me­ta­lowe przy­ci­ski ste­ro­wa­nia gło­śno­ścią oraz wy­ci­sze­nia dzwon­ków. Na gó­rze przy­cisk usypiania/budzenia i gniazdo słu­cha­wek — już nie wto­pione w obu­dowę tylko „nor­malne”, po­zwa­la­jące na pod­łą­cze­nie ulu­bio­nego mo­delu bez ko­niecz­no­ści sto­so­wa­nia prze­dłu­żek. Od spodu wi­dać złą­cze doka, mi­kro­fon i gło­śnik. Dzięki prze­pro­jek­to­wa­niu obu ele­men­tów dźwięk jest (po­dobno) zachwycający.

3G — warp speed (?)

Te­le­fon ma wbu­do­wane nie tylko cztery za­kresy GSM, ale także trzy za­kresy 3G (po­trzebna jest tu opi­nia ro­dzi­mego fa­chowca — który za­kres 3G jest u nas? Ja­kie jest po­kry­cie?). O ile sama idea „bę­dzie szyb­ciej” jest zro­zu­miała, to już ilo­ściowe okre­śle­nia „dwa razy szyb­ciej” lub le­piej, ja­koś do mnie nie tra­fiają. Po­cze­kać warto na pierw­sze opi­nie po­sia­da­czy, któ­rzy spraw­dzą urzą­dze­nie w wa­run­kach pola walki na przy­kład na tra­sie Wo­lin — Ustrzyki Górne.

Te­le­fon po­trafi prze­łą­czać się nie tylko mię­dzy za­kre­sami sieci ko­mór­ko­wej, ale także „uciek­nie” od opłat za trans­fery do sieci WiFi, je­śli bez­prze­wo­dówki zo­staną wy­kryte w oko­licy. Pod­kre­ślono, że w cza­sie roz­mowy bę­dzie można spo­koj­nie spraw­dzić in­for­ma­cje w In­ter­ne­cie czy to przez prze­glą­darkę czy dzięki ma­pom Google.

Za­miast kompasu

Znane nam już mapy Go­ogle dzięki wbu­do­wa­nemu od­bior­ni­kowi GPS na­biorą zu­peł­nie no­wej funk­cjo­nal­no­ści (przy­po­mi­nam, że od­biór sy­gnału GPS jest bez­płatny — wciąż ktoś o to pyta na fo­rach GPS). Je­śli te­le­fon bę­dzie od­bie­rał fale z sa­te­lity na­sza bie­żąca po­zy­cja zo­sta­nie ozna­czona na ma­pie przez nie­bie­ską, pul­su­jącą kulkę. Gdy włą­czymy funk­cję śle­dze­nia znacz­nik po­zo­sta­nie na środku ekranu, a prze­su­wać się bę­dzie mapa zgod­nie z na­szym ru­chem po uli­cach. W dal­szym ciągu wy­szu­ki­wa­nie miejsc bę­dą­cych bli­sko nas, w opar­ciu o na­miar czy to z GPSu czy przez trian­gu­la­cję („stary” iPhone i iPod To­uch), bę­dzie wpra­wiało nas w za­chwyt. W Łodzi można już w ten spo­sób wy­szu­ki­wać cał­kiem dużo obiek­tów, w in­nych mia­stach pew­nie jest po­dob­nie. Do wa­run­ków ja­kie mają w tym wzglę­dzie w USA nie będę nas porównywał.

In­for­ma­cje o na­szym po­ło­że­niu będą mo­gły być wy­ko­rzy­stane przez au­to­rów apli­ka­cji co otwiera sze­ro­kie pole do po­pisu: od wir­tu­al­nych gier roz­gry­wa­nych w rze­czy­wi­stych mia­stach (ak­cja w grze za­leży od Two­jego rze­czy­wi­stego po­ło­że­nia w mie­ście) po nie­od­kryte jesz­cze spo­soby nad­użyć na­szej prywatności.

Praca jest najważniejsza

Za­wsze uwa­ża­łem, że nie ma to jak praca w wiel­kiej kor­po­ra­cji — nie znasz dnia ani go­dziny kiedy „boss” za­woła, za­dzwoni czy cho­ciażby po­my­śli jak za­jąć Ci czas. Ap­ple zna na pewno tą grę, daje te­raz do ręki spe­cja­li­styczne na­rzę­dzie pla­no­wa­nia pra­cow­ni­kom czasu w pracy i poza nią — syn­chro­ni­za­cja z ser­we­rami Mi­cro­soft Exchange i czas wolny po­szedł na urlop ;)

Był to je­den z fi­la­rów opo­zy­cji, czyli sta­ją­cych oko­niem wo­bec iPhone’a pierw­szej ge­ne­ra­cji in­for­ma­ty­ków zaj­mu­ją­cych się sie­ciami fir­mo­wymi. Nie można im było się wtedy dzi­wić — prze­bu­dowa za­sad do­stępu do sieci firmy, do poczty i reszty da­nych tylko dla­tego że pre­zes ma iPhone’a? To było nie do po­my­śle­nia… w tak krót­kim cza­sie. Ar­gu­ment do­tarł gdzie trzeba i te­raz pre­zesi będą za­do­wo­leni i in­for­ma­ty­ków za nie­udol­ność także nikt wy­le­wał na bruk nie będzie.

Każdy kto miał oka­zję ko­rzy­stać z ze­stawu Outlook + Exchange wie, ile za­let ma ta­kie roz­wią­za­nie. Nie pi­szę tego wcale ze zło­śli­wo­ścią o jaką cza­sem je­stem po­są­dzany! Moż­li­wość pod­łą­cze­nia iPhone’a 3G bez pro­ble­mów do ser­wera Exchange firmy plus jego przy­cią­ga­jący in­ter­fejs i roz­bu­do­wane moż­li­wo­ści — nie trzeba wróżki aby wie­dzieć jaki prze­łom przed nami.

Kon­fi­gu­ra­cja po­łą­cze­nia jest rów­nie pro­sta jak w przy­padku poczty Gmail. Wy­star­czy wy­brać Exchange ze spisu pre­de­fi­nio­wa­nych po­łą­czeń i po­dać pod­sta­wowe dane iden­ty­fi­ka­cyjne oraz wy­brać jaki typ da­nych ma być syn­chro­ni­zo­wany z ser­we­rem (poczta, ka­len­da­rze, kon­takty). Je­śli w wa­szej fir­mie jest Exchange w wer­sji 2007 sprawa bę­dzie jesz­cze prost­sza — iPhone sam po­wi­nien wy­kryć serwer.

Po za­koń­cze­niu kon­fi­gu­ra­cji moż­liwe bę­dzie od­bie­ra­nie za­pro­szeń na spo­tka­nia (a la in­for­ma­cje prze­sy­łane przez iCal) czy prze­szu­ki­wa­nie fir­mo­wej bazy ad­re­so­wej. Gdy otrzy­mamy in­for­ma­cję o spo­tka­niu bę­dzie ją można za­ak­cep­to­wać, od­rzu­cić lub po­wie­dzieć, że się jesz­cze za­sta­no­wimy. Zo­sta­nie to au­to­ma­tycz­nie prze­ka­zane oso­bie ini­cju­ją­cej spotkanie.

Jak było to mó­wione w cza­sie pre­zen­ta­cji w ra­zie kra­dzieży bądź zgu­bie­nia urzą­dze­nia ad­mi­ni­stra­tor sieci bę­dzie mógł wy­dać zdal­nie po­le­ce­nie wy­ma­za­nia za­war­to­ści aby uchro­nić firmę przed nie­przy­jem­no­ściami (sły­szy pan Pa­nie Zio­bro? Wy­ma­zy­wa­nie, a nie mło­tek. Mamy XXI wiek! ;)).

Pora na śmietankę

Jest to ele­ment pod­sta­wowy mo­jego ocze­ki­wa­nia na 11 lipca — apli­ka­cje firm ze­wnętrz­nych w skle­pie Ap­ple. Obo­jęt­nie czy masz iPhone’a 3G, star­szy mo­del czy iPod’a To­uch jak ja — nie jest istotna poczta fir­mowa, GPS czy prze­szu­ki­wa­nie książki ad­re­so­wej, dajmy so­bie spo­kój z tłu­ma­cze­niem się przed sobą. Gry! To jest to co na­kręca roz­wój i po­wo­duje że nudne go­dziny w pracy lub w szkole prze­staną cią­gnąć się w nieskończoność!

igry.jpg

Poza grami li­czę na na­rzę­dzia do pro­wa­dze­nia bloga, do prze­glą­da­nia roz­kładu jazdy MPK w Łodzi (a pro­pos — Tram­waj Re­gio­nalny dzi­siaj ru­szył, w pla­nach jest WiFi na ca­łej dłu­go­ści trasy), wy­kry­wa­nia sieci WiFi, a może na­wet do ana­li­zo­wa­nia ru­chu jaki prze­pływa wo­kół w sie­ciach bez­prze­wo­do­wych. No i na gry po­zwa­la­jące na łącze­nie się z in­nymi urzą­dze­niami bę­dą­cymi w po­bliżu. Nie po­dej­muję się two­rzyć li­sty ocze­ki­wań w sto­sunku do au­to­rów apli­ka­cji przed zo­ba­cze­niem na wła­sne oczy pierw­szych dokonań.

Sama pro­ce­dura wy­szu­ki­wa­nia in­te­re­su­ją­cego nas pro­gramu oraz pro­ces zakupu/pobierania jest łudząco po­dobny do przy­jem­no­ści po­ru­sza­nia się po skle­pie iTu­nes z iPod’a. Je­żeli apli­ka­cja bę­dzie wa­żyła mniej niż 10MB bę­dzie można ją po­brać za po­śred­nic­twem sieci ko­mór­ko­wej, więk­sze pro­gramy da­dzą się ścią­gnąć tylko przez WiFi lub iTu­nes na kom­pu­te­rze (Mac lub PC rzecz jasna).

Pro­gram ob­sługi sklepu na ekra­nie po­każe nam opis apli­ka­cji, oceny in­nych użyt­kow­ni­ków czy zrzuty ekra­nów. Po do­ko­na­niu wy­boru apli­ka­cja po­jawi się na głów­nym ekra­nie iPhone’a z pa­skiem po­stępu po­bie­ra­nia na ikonie.

… i wiele, wiele innych

Wy­bór cie­ka­wo­stek z se­rii „co no­wego” jest na pewno su­biek­tywny, są­dzę że wiele osób bar­dziej może być za­in­te­re­so­wa­nych rze­czami nieco mniej oczy­wi­stymi i nie tak wy­raź­nie pod­kre­śla­nymi w ma­te­ria­łach re­kla­mo­wych. Mowa jest na przy­kład o zmie­nio­nym spo­so­bie pracy z li­stami — można te­raz za­zna­czyć kilka ma­ili i usu­nąć je lub prze­nieść jed­no­cze­śnie. Czy da się jed­nym przy­ci­śnię­ciem opróż­nić kosz na ser­we­rze pocz­to­wym? Zdję­cia które otrzy­mamy pocztą lub wy­szu­kamy przez Sa­fari da się za­pi­sać w lo­kal­nej bi­blio­tece zdjęć. Czy zsyn­chro­ni­zują się z iPhoto? Ro­dzice mogą za­rzą­dzić ogra­ni­cze­nie do­stępu do Sa­fari, YouTube, iTu­nes ale ja­kiego ro­dzaju wpływ będą mieli w po­szcze­gól­nych apli­ka­cjach? Nie­stety py­tań na ra­zie jest wię­cej niż od­po­wie­dzi. Da się ich udzie­lić do­piero po prze­te­sto­wa­niu opro­gra­mo­wa­nia i telefonu.

Na ko­niec ważna uwaga — iPhone 3G ma na po­kła­dzie bar­dzo cie­kawe rze­czy, we­dług mnie nie ma jed­nak sensu rzu­ca­nie się na no­wość tylko dla­tego że jest/ma być. Soft bę­dzie do po­bra­nia 11 lipca także dla po­sia­da­czy pierw­szego iPhone’a (chyba że masz te­le­fon „ak­ty­wo­wany inaczej” — nie ra­dzę pró­bo­wać na so­bie co się sta­nie po ak­tu­ali­za­cji) i iPod’a Touch.


Oceń ar­ty­kuł po prze­czy­ta­niu: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ra­tings Yet)
Pro­szę o ocenę tego tek­stu przy po­mocy gwiaz­dek. Dzięki temu będę wie­dział czy te­mat i spo­sób jego uję­cia spodo­bał Ci się. Z góry dziękuję!