Apple iPod nano (II edycja)

[Tekst z archiwum]

Po raz pierw­szy udało mi się zdo­być tak szybko nowe dziecko Ap­ple.
Na po­czątku wy­pada po­dzię­ko­wać Paw­łowi z mac​.chwi​lami​.pl i jego ko­le­żan­kom które z po­świę­ce­niem prze­wo­ziły mo­jego iPoda z Lon­dynu do kraju.
Przy obec­nym sta­nie wszech­obec­nej pa­niki an­ty­ga­dge­to­wej w sa­mo­lo­tach od­waga godna podziwu.

Pu­dełko
W tej wer­sji opa­ko­wa­nie jest zu­peł­nie zmie­nione, przy pierw­szym ze­tknię­ciu nie wie­dzieć czemu przy­szedł mi na myśl… in­ku­ba­tor. Nie­stety “zie­loni” nie będą za­chwy­ceni, bo bez­pieczny dla śro­do­wi­ska pa­pier za­stą­piono pla­sti­kiem który co prawda można prze­twa­rzać, ale cie­kaw je­stem jaki pro­cent tra­fia i tak do ziemi. Przy­znać mu­szę, że nie jest to ot ta­kie so­bie zwy­czajne pu­dełko, ma w so­bie tą mi­ni­malną dawkę po­my­słu, ale zde­cy­do­wa­nie bar­dziej po­do­bało mi się pa­pie­rowe ori­gami. Zu­peł­nie jak z ko­bie­tami. Aby była in­te­re­su­jąca i ta­jem­ni­cza musi być za­kryta. Może nie od razu w kwe­fie, ale na pewno nie naga. Nie przy pierw­szym spo­tka­niu. A iPod w no­wym pu­dełku jest wła­śnie taki — cały na wi­doku. Trzeba jed­nak od­dać spra­wie­dli­wość kon­struk­to­rom opa­ko­wa­nia. W skle­pie ściana zbu­do­wana z ko­lo­ro­wych nano bę­dzie ro­biła wra­że­nie i pod­nie­sie sprze­daż, czyli to o co prze­cież chodzi.

A w pu­dełku…
A w pu­dełku iPod nano, nowe słu­chawki bez gą­bek, ad­ap­ter do sta­cji do­ku­ją­cej, ka­bel USB, krótki pod­ręcz­nik dla ame­ry­ka­nów (dużo ob­raz­ków, mało tek­stu), bro­szurka z praw­ni­czym beł­ko­tem (nie po­ły­kać, nie wpy­chać do nosa czy w inne otwory  czyli da­lej dla ty­po­wych ame­ry­ka­nów) oraz dwie na­klejki z logo Ap­ple. Jak już kilka osób za­uwa­żyło pu­dełko jest za małe na płytkę z so­ftem, ale jak się po kilku mi­nu­tach za­bawy prze­ko­na­łem w Ap­ple do­szli do wnio­sku, że tylko w bu­szu nie mają In­ter­netu. Pol­ski nie znają, ale o tym dalej.

Pierw­sze wra­że­nie
Przy po­przed­nim mo­delu od­ru­chowo my­śla­łem jak tego ma­leń­stwa nie uszko­dzić, wy­da­wało się, że o po­ry­so­wa­nie czy na­wet zła­ma­nie nie bę­dzie trudno. Te­raz wra­że­nie wiel­ko­ści (czy ra­czej ma­ło­ści) jest rów­nie silne, ale po­zba­wione cie­nia ostroż­nego po­dej­ścia.
Alu­mi­niowa obu­dowa nie zo­sta­wia miej­sca na obawy o za­ry­so­wa­nia. W okre­sie te­stu nie oszczę­dza­łem swo­jego eg­zem­pla­rza li­cząc się z przy­krymi kon­se­kwen­cjami.
Był w kie­szeni spodni, w kurtce z klu­czami, w kie­szeni ko­szuli z mo­ne­tami. Jak wy­gląda te­raz? Bez naj­mniej­szych śla­dów za­ry­so­wań. Chyba je­dy­nie wo­że­nie w skrzynce z na­rzę­dziami może bu­dzić ja­kieś obawy.
Naj­wraż­liw­szą czę­ścią jest na pewno ekran ale i on znaj­duje się za ochronną po­włoką. Mi­ło­śni­kom to­tal­nej ochrony po­le­cam za­kup fo­lii na ekran. Obu­dowa wiele wy­trzyma bez do­dat­ko­wej osłony.
Wbrew moim wcze­śniej­szym do­świad­cze­niom z me­ta­lo­wym po­kry­ciem iPod nie robi wra­że­nia ka­wałka zim­nego alu­mi­nium. Wy­koń­cze­nie kra­wę­dzi na brze­gach ekranu, przy kółku, na koń­cach iPoda jest wzo­rowe. Pro­jekt i wy­ko­na­nie zde­cy­do­wa­nie w świa­to­wej czo­łówce. Na tym polu na­prawdę ciężko jest Ap­ple do­go­nić. Cza­sem mam oka­zję zo­ba­czyć u zna­jo­mych od­twa­rza­cze in­nych firm, czę­sto zna­nych i lu­bia­nych. Nie­stety nie­mal re­gułą są drobne ale za­uwa­żalne braki wy­koń­cze­niowe: ślad po zgrze­wie, wtry­skarce czy for­mie od­lew­ni­czej, nie­równo wy­koń­czone brzegi przy przy­ci­skach. Je­śli nie wie­rzy­cie przy naj­bliż­szej oka­zji po­oglą­daj­cie na spo­koj­nie kilka po­pu­lar­nych u nas odtwarzaczy.

Pod­łą­czamy do kom­pu­tera
Od­twa­rzacz ko­mu­ni­kuje się ze kom­pu­te­rem po­przez do­łą­czony ka­bel USB a ob­słu­gi­wany jest przez opro­gra­mo­wa­nie iTu­nes obec­nie w wer­sji 7, które jest za darmo do ścią­gnię­cia z In­ter­netu. Tak tylko in­for­muję, bo nie wszy­scy mu­szą o tym wie­dzieć.
Jak już wcze­śniej pi­sa­łem Ap­ple za pew­nik uznaje po­sia­da­nie łącza in­ter­ne­to­wego, naj­le­piej sze­ro­ko­pa­smo­wego. No to u mnie się prze­je­chali. A ra­czej ja się prze­je­cha­łem bo przy­zwy­cza­jony do hi­per­szyb­kich po­łą­czeń w pracy w domu mam je­dy­nie sieć we­wnętrzną bez wyj­ścia w świat. Być może jesz­cze przed ofi­cjalną pre­mierą iTV to się zmieni, ale na ra­zie jest jak pi­szę.
W iTu­nes 7 za­opa­trzy­łem się w dniu pre­miery ale nie prze­wi­dzia­łem, że do zak­tu­ali­zo­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia w iPo­dzie będę mu­siał mieć ko­niecz­nie sieć w kom­pu­te­rze! Od te­raz wszel­kimi ope­ra­cjami zwią­za­nymi z iPo­dem za­rzą­dza tylko i wy­łącz­nie iTu­nes. Może to i wy­godne, ale na stro­nach Ap­ple nie ma moż­li­wo­ści po­bra­nia wła­sno­ręcz­nie ak­tu­ali­za­cji so­ftu od­twa­rza­cza i przy­nie­sie­nie jej do domu. Komu to prze­szka­dzało? Czy ko­niecz­nie mu­szę cier­pieć po­dzi­wia­jąc śla­ma­zarne łącza do­mowe? W pracy dar­mowy od­ci­nek De­spe­rate Ho­use­wi­ves (dzięki Bar­tosz za opis :)) ścią­gał się trzy i pół mi­nuty. Ile bym to ro­bił w domu?
W efek­cie mu­sia­łem w pracy pod­łą­czyć iPoda (je­stem na urlo­pie a po­je­cha­łem do pracy!), zmie­nić for­mat na Win­dow­sowy i zak­tu­ali­zo­wać opro­gra­mo­wa­nie do naj­now­szej wer­sji (1.0.1). Na szczę­ście jedną z no­wi­nek jest moż­li­wość syn­chro­ni­zo­wa­nia za­war­to­ści dwóch bi­blio­tek iTu­nes za po­śred­nic­twem iPo­dów więc nic nie stra­ci­łem, tylko spraw­dzi­łem jak to działa. Po pod­łą­cze­niu od­twa­rza­cza w domu iTu­nes na maku zo­ba­czył po­praw­nie nano, za­py­tał o prze­nie­sie­nie mu­zyki i tylko wpis o win­dow­so­wym for­ma­cie w oknie in­for­ma­cyj­nym wy­gląda ja­koś dziw­nie
Przez te kilka dni pracy z no­wym iTu­nes nie za­uwa­ży­łem żad­nych pro­ble­mów, wszystko ak­tu­ali­zuje się i syn­chro­ni­zuje zgod­nie z prze­wi­dy­wa­niami. Nie mia­łem na ra­zie żad­nych nie­spo­dzie­wa­nych re­se­tów, błę­dów czy in­nych nie­przy­jem­nych zdarzeń.

Idziemy na spa­cer
Po na­ła­do­wa­niu ba­te­rii i zgra­niu cze­goś na drogę pora ru­szyć w ple­ner na test te­re­nowy. Nowe słu­chawki — po­dobno ich pro­jekt wy­ma­gał “wy­ma­ca­nia” se­tek uszu — pa­sują do mo­ich cał­kiem do­brze. Czę­ści osób pew­nie bę­dzie bra­ko­wało czar­nych osło­nek, ale ja i tak ich na­wet nie roz­pa­ko­wy­wa­łem. Pora za­cząć czę­ściej myć uszy Pa­nie i Pa­no­wie
Nie je­stem au­dio­fi­lem, więc nie oce­nię fa­cho­wym uchem czy ten pro­jekt jest lep­szy od po­przed­niego. Tak na mój gust sły­szę wię­cej to­nów ni­skich, nie­stety nie mam po­przed­niego mo­delu do bez­po­śred­niego po­rów­na­nia. Pa­mię­tam je­dy­nie że w tam­tych od­czu­wa­łem braki w ni­skiej skali, tu­taj już nie mam tego wra­że­nia. Nie je­stem też zwo­len­ni­kiem ko­pa­nia w uszy sa­mymi ba­sami więc moja ocena jest na prawdę su­biek­tywna. Słu­chawki nie od­ci­nają od świata ze­wnętrz­nego, swoją drogą “po­dzi­wiam” idio­tów jeż­dżą­cych ro­we­rami z mu­zyką pro­sto w uszy bez kon­taktu z oto­cze­niem. Na­groda Dar­wina gwa­ran­to­wana.
Ekran tak jak po­przed­nio wy­raźny, czy­telny w słońcu. Pod­świe­tle­nie znów daje po oczach gdy oko­lica jest ciem­niej­sza, szkoda że nie ma re­gu­la­cji ja­sno­ści jak w iPo­dzie z vi­deo.
Czy mu­szę pi­sać o ste­ro­wa­niu? Jak na ra­zie jest to zde­cy­do­wa­nie naj­lep­sze roz­wią­za­nie na rynku (cho­ciaż po­mysł Creatve’a :)) i pew­nie jesz­cze tro­chę po­cze­kamy na coś ge­nial­niej­szego.
Ba­te­ria jak do tej pory za­cho­wuje się zgod­nie z ocze­ki­wa­niami, po­winna moim zda­niem do­cią­gnąć do nie­mal dwu­dzie­stu go­dzin gra­nia po­łą­czo­nego z kli­ka­niem po menu co ja­kiś czas. Przy mak­sy­mal­nie sprzy­ja­ją­cych wa­run­kach i te mar­ke­tin­gowe 24 go­dziny będą do osią­gnię­cia, ale nie cza­rujmy się gra­jąc w pa­sjansa i oglą­da­jąc zdję­cia nie prze­kro­czymy pew­nie progu dzie­się­ciu go­dzin. Nie zde­cy­do­wa­łem się na otwie­ra­nie nano i grze­ba­nie w środku, nie wiem jak wy­gląda sprawa ba­te­rii i łatwo­ści jej wy­miany. Wi­dzia­łem, że w sieci były już zdję­cia z pierw­szych sek­cji z in­struk­cjami jak do nich przy­stą­pić. Za­in­te­re­so­wani na pewno znajdą te materiały.

Wi­wi­sek­cja menu
Pod­sta­wowa kon­struk­cja menu iPo­dów w za­sa­dzie nie ule­gła zmia­nie od po­czątku ist­nie­nia tej ro­dziny. Zmie­niał się nieco układ, czcionka, do­da­wano nowe opcje ale idea zo­stała taka sama. I bar­dzo do­brze. Co można cie­ka­wego wy­czy­tać z menu?
Po pierw­sze brawa dla ekipy z SADu po­lo­ni­zu­ją­cej sys­tem iPo­dów. Zna­leźli i po­pra­wili drobne wpadki ja­kie udało mi się wy­pa­trzeć w pierw­szej ge­ne­ra­cji nano. Skąd wiem że to wła­śnie z tej firmy jest po­lo­ni­za­cja? Zna­cie tłu­ma­cze­nie an­giel­skiego “can­cel” jako “po­nie­chaj”? No wła­śnie.
Odejdę tro­chę od te­matu, ale nie mogę się po­wstrzy­mać. Oto skró­cone de­fi­ni­cje obu słów zna­le­zione w “Uni­wer­sal­nym słow­niku ję­zyka pol­skiego” pod re­dak­cją prof. Sta­ni­sława Du­bi­sza (PWN 2003):
po­nie­chać — (prze­sta­rzałe) prze­stać o czymś my­śleć, coś ro­bić, po­rzu­cić ja­kiś za­miar, zre­zy­gno­wać z cze­goś, za­nie­chać;
anu­lo­wać — z łac. anaullo ‘uni­ce­stwiam’ uzna­wać coś za nie­ważne, unie­waż­nić, ska­so­wać, znieść, anu­lo­wać de­cy­zję, za­rzą­dze­nie, umowę;
Nie je­stem ję­zy­ko­znawcą, ciężko mi po­wie­dzieć na ile za­sadne jest od­grze­wa­nie w ta­kim przy­padku słów które wy­szły już z obiegu i są trak­to­wane jako za­by­tek ję­zy­kowy. Je­żeli to nie SAD od­po­wiada za przy­go­to­wa­nie na­szej wer­sji ję­zy­ko­wej cze­kam na email z wy­ja­śnie­niem. Obie­cuję, że prze­pro­szę za błąd i za­miesz­czę spro­sto­wa­nie.
Prze­szu­ku­jąc menu prze­ko­namy się, że iPod nano pro­sto z pu­dełka jest go­tów do współ­pracy z urzą­dze­niami ze­wnętrz­nymi. Zna­la­złem m.in. funk­cję Ra­dio, Nike+iPod czy Vo­ice Me­mos. Ich ak­ty­wa­cja za­leży od tego czy pod­pięte są wła­ściwe pe­ry­fe­ria (ra­dio Ap­ple, od­bior­nik Nike itd). Na­tkną­łem się też na błąd/przeoczenie w tłu­ma­cze­niu. Tylko w jed­nym miej­scu ostało się okre­śle­nie “Pod­ca­sts” (kon­fi­gu­ra­cja menu głów­nego), w po­zo­sta­łych miej­scach jest swoj­skie “Pod­ka­sty”. W usta­wie­niach ko­rek­tora dźwięku — nie wiem czy przez prze­ocze­nie czy spe­cjal­nie — jest “Off” za­miast “Wy­łącz” czy “Wył.” jak w menu czasu trwa­nia pod­świe­tle­nia.
Osobną nieco sprawą jest zu­peł­nie nowa funk­cja wy­szu­ki­wa­nia wśród utwo­rów na iPo­dzie. Być może nikt nie chciał ry­zy­ko­wać wy­cieku in­for­ma­cji o no­wo­ści przed jej pre­mierą stąd jest ona cią­gle po an­giel­sku. Nie tylko w pol­skiej wer­sji menu tak jest, ale też nie we wszyst­kich ja­kie in­sta­lują się wraz z opro­gra­mo­wa­niem. Może w ko­lej­nej wer­sji so­ftu zo­sta­nie to zmie­nione?
W po­zo­sta­łych apli­ka­cjach iPoda nie za­uwa­ży­łem zmian, w książce ad­re­so­wej da­lej nie ma moż­li­wo­ści po­ka­za­nia zdjęć (a tyle się na­ro­bi­łem zbie­ra­jąc fotki zna­jo­mych i współ­pra­cow­ni­ków).
Na plus na­leży bez wąt­pie­nia za­li­czyć ujed­no­li­ce­nie fon­tów. W po­przed­niej wer­sji nano w nie­któ­rych miej­scach pol­skie li­terki wy­glą­dały zu­peł­nie ina­czej niż po­zo­stałe. Te­raz jest już wszę­dzie tak samo.

Pod­su­mo­wa­nie
Moim zda­niem iPod nano w no­wej wer­sji jest zde­cy­do­wa­nie lep­szym wy­bo­rem niż nano pierw­szej ge­ne­ra­cji. Głów­nie ze względu na zmie­nioną i znacz­nie ulep­szoną obu­dowę. Funk­cjo­nal­nie to cią­gle ten sam sprzęt, opro­gra­mo­wa­nie ma kilka no­wo­ści (na­gry­wa­nie, współ­praca z na­daj­ni­kiem Nike+iPod czy ra­dio) ale wy­maga to do­dat­ko­wych za­ku­pów. Je­śli cho­dzi Ci tylko o od­twa­rzacz mu­zyki z ekra­nem bez wo­do­try­sków i za roz­sądną cenę to nowe nano jest ide­al­nym kan­dy­da­tem do za­miesz­ka­nia w Two­jej kie­szeni. Po ci­chu co prawda li­czy­łem na umoż­li­wie­nie od­twa­rza­nia fil­mów (ja­kieś te­le­dy­ski, swoje pro­duk­cje z iMo­vie itp) ale naj­wy­raź­niej nie do końca zro­zu­mia­łem drogę jaką po­dąża Ap­ple. Może w ko­lej­nej wer­sji po­dobno naj­po­pu­lar­niej­szego od­twa­rza­cza na pla­ne­cie bę­dzie już to moż­liwe.
A na ra­zie za­chę­cam do skła­da­nia za­mó­wień na przy­kład w in­ter­ne­to­wym skle­pie Ap­ple Pol­ska (po­zdro­wie­nia dla Pani Iwony :))


Oceń ar­ty­kuł po prze­czy­ta­niu: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (2 vo­tes, ave­rage: 5,00 out of 5)
Pro­szę o ocenę tego tek­stu przy po­mocy gwiaz­dek. Dzięki temu będę wie­dział czy te­mat i spo­sób jego uję­cia spodo­bał Ci się. Z góry dziękuję!