iPod shuffle (2009)

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 vo­tes, ave­rage: 5,00 out of 5)

Cho­ciaż pierw­sza wer­sja tego mo­delu spo­tkała się po­cząt­kowo ze zma­so­waną kry­tyką, to wbrew wielu prze­wi­dy­wa­niom „szu­felki” zna­la­zły swoje miej­sce na rynku i go­rą­cych wiel­bi­cieli. Pro­sta kon­struk­cja, trwa­łość, sto­sun­kowo nie­wielka cena i osią­gnięta dzięki tym czyn­ni­kom wielka po­pu­lar­ność iPo­dów shuf­fle ob­ja­wiła się mię­dzy in­nymi ma­so­wym po­wsta­wa­niem róż­nego ro­dzaju klo­nów. W nie­któ­rych pro­du­cenci po­ku­sili się o do­da­nie mi­nia­tu­ro­wych wy­świe­tla­czy, ra­dia, slotu na karty pa­mięci ale nie ma to jak ory­gi­nał.

ipod_shuffle_3g

Oglę­dziny wstępne

Nowy iPod shuf­fle to naj­mniej­szy od­twa­rzacz Ap­ple, jest w czo­łówce mi­nia­tu­ry­za­cji o ile jej nie prze­wo­dzi — nie znam wszyst­kich opcji w tej ka­te­go­rii wa­go­wej. Tak jak w po­przed­nich mo­de­lach z tej li­nii na próżno by­łoby szu­kać „wo­do­try­sków”. Co wię­cej, in­ży­nie­ro­wie uznali tym ra­zem, że kla­wi­sze na obu­do­wie to rów­nież spo­sób na psu­cie pięk­nej li­nii urzą­dze­nia. Pra­wie wszyst­kie gu­ziki i prze­łącz­niki za­stą­piono… ste­ro­wa­niem po­przez układ za­mon­to­wany na ka­blu słuchawek.

Mi­ni­ma­li­za­cję po­su­nięto do tego stop­nia, że za­stą­piono długi prze­wód USB ze sta­cją do­ku­jącą, krótką przej­ściówką łączącą port słu­cha­wek — ma­jący do speł­nie­nia po­dwójną rolę in­ter­fejsu au­dio i da­nych - z USB w kom­pu­te­rze. Słu­chawki są ty­powe, poza do­dat­ko­wym ste­ro­wa­niem znaj­du­ją­cym się około 20cm od słu­chawki. Na­pi­szę o tym za kilka chwil.

Sam iPod ma asce­tyczny wy­gląd, ko­ja­rzy mi się tro­chę z małą za­pal­niczką. Nie ma na nim żad­nych ele­men­tów od­cią­ga­ją­cych uwagę od gład­kiej po­wierzchni. W za­leż­no­ści od in­dy­wi­du­al­nych pre­fe­ren­cji można po­ku­sić się o mniej lub bar­dziej rzu­ca­jącą się w oczy wer­sję ko­lo­ry­styczną (po­cząt­kowo ko­lory były tylko dwa, po wa­ka­cjach 2009 pa­letę roz­sze­rzono do 5).

Z tyłu znaj­dziemy klips umoż­li­wia­jący przy­mo­co­wa­nie do ele­mentu ubioru — na mie­ście wi­dzia­łem już lu­dzi z iPo­dami na czap­kach, sza­li­kach, przy kurtce, na rę­ka­wiczce, pa­sku to­rebki, troczku ple­caka… Co tylko wy­obraź­nia i za­sady mody pod­po­wie­dzą. Cho­ciaż ele­ment ten robi wra­że­nie de­li­kat­nego, nie są­dzę aby tak w isto­cie było. Nie można go trak­to­wać jako nie­znisz­czal­nego, ale też nie ma co zbyt­nio uwa­żać. W za­sa­dzie cały iPod shuf­fle jest pan­cerny z za­ło­że­nia, we­dług mnie je­dy­nie wil­goć ma szansę zmu­sić iPod’a do za­milk­nię­cia. Upadki, wstrząsy, szar­pa­nie — prę­dzej użyt­kow­nik się zmę­czy niż coś w ten spo­sób osiągnie.

Je­dyny prze­łącz­nik na obu­do­wie to jed­no­cze­śnie włącz­nik za­si­la­nia i wy­bór trybu od­twa­rza­nia utwo­rów (cią­gły i lo­sowy). Tuż obok — przy tak nie­wiel­kich roz­mia­rach urzą­dze­nia wszę­dzie jest bli­sko — znaj­duje się gniazdo słuchawek. Właśnie! Roz­miary szu­felki to 45,2mm na 17,5mm na 7,8mm przy wa­dze nie­ca­łych 11 gram. Ma­leń­stwo nieprawdaż?

Ofe­ro­wane wraz z szu­flą w kom­ple­cie słu­chawki to stan­dar­dowy mo­del Ap­ple roz­sze­rzony o ste­ro­wa­nie pod­sta­wo­wymi (i za­ra­zem wszyst­kimi) funk­cjami iPoda. Prze­łą­cze­nie ich do na przy­kład iPoda To­uch po­zwoli na prze­nie­sie­nie pra­wie wszyst­kich funk­cji na ten mo­del. Siłą rze­czy To­uch nie bę­dzie do nas mó­wił, tak jak po­trafi to zro­bić iPod shuf­fle z 2009 roku. Nie­stety wbu­do­wa­nie kon­tro­lera na stałe gwa­ran­tuje Ap­ple wy­łącz­ność na ob­sługę tego mo­delu. Pro­du­cenci za­po­wia­dali że słu­chawki ze spe­cjal­nym ste­ro­wa­niem, lub przej­ściówka uła­twia­jąca pod­pię­cie tra­dy­cyj­nych eg­zem­pla­rzy, po­ja­wią się na rynku. Nie zna­la­złem za wiele ofert (przy­kład), trzeba się za­sta­no­wić czy warta skórka wyprawki.

Po­lacy nie gęsi…

To był hit pod­czas pre­zen­ta­cji: iPod shuf­fle mówi! Roz­go­rącz­ko­wane emo­cjami głowy nie­któ­rych ob­ser­wa­to­rów do­my­ślały się w tym ko­smicz­nych tech­no­lo­gii i su­per­kom­pu­tera za­szy­tego w pu­de­łeczku. Rze­czy­wi­stość jest bar­dziej pro­za­iczna. Shuf­fle fak­tycz­nie mówi, ale jest to tekst od­twa­rzany na do­kład­nie ta­kiej sa­mej za­sa­dzie jak mu­zyka, książki czy inna za­war­tość dźwię­kowa. Gdy w iTu­nes wy­bie­rzemy utwory ma­jące tra­fić do pa­mięci iPoda, sys­tem na­gra ty­tuły, wy­ko­naw­ców i na­zwy al­bu­mów za po­mocą syn­te­za­to­rów mowy i przy­pi­sze je do od­po­wied­nich plików.

W cza­sie od­twa­rza­nia mu­zyki, po przy­ci­śnię­ciu i przy­trzy­ma­niu kla­wi­sza na ka­blu słu­chaw­ko­wym, usły­szymy „wy­po­wia­dane” słowa. W za­leż­no­ści od tego czy iTu­nes pra­wi­dłowo roz­po­znał ję­zyk na­zwy utworu czy wy­ko­nawcy, usły­szymy bar­dziej lub mniej udane interpretacje.

Przy­kła­dowo hisz­pań­skie utwory czyta głos mę­ski, wy­raźny, z od­po­wied­nim ak­cen­tem, pol­skie od­dano w ręce ko­bie­cego głosu o tak do­brej dyk­cji, że ta pani po­winna czy­tać za­po­wie­dzi na dwor­cach. Pa­ra­dok­sal­nie an­giel­ski jest ra­czej prze­ciętny, „fa­cet” jest sztuczny, na­wet nie umywa się do na­szej lek­torki. Do tego część ty­tu­łów z mo­jej bi­blio­teki czyta w spo­sób nie­zbyt czy­sty i zrozumiały.

Sys­tem cza­sem gubi się przy okre­śla­niu ję­zyka utworu. Na przy­kład wło­ska wy­ko­naw­czyni Laura Pau­sini i jej „Its not go­od­bye” zo­stała przy­pi­sana ję­zy­kowi… pol­skiemu. Tego ro­dzaju po­my­łek za­no­to­wa­łem cał­kiem sporo, na szczę­ście we wła­ści­wo­ściach utworu lub al­bumu można ręcz­nie przy­pi­sać ję­zyk lek­tora. Po­dobno utwory ku­po­wane przez iTu­nes mają pra­wi­dłowo na­nie­sione wszyst­kie tagi, także język.

Ame­ry­ka­nie też się gubią

W kilku re­cen­zjach opu­bli­ko­wa­nych dość szybko po pre­mie­rze prze­czy­ta­łem ku swo­jemu zdu­mie­niu, że za­im­ple­men­to­wany w iPo­dzie shuf­fle sys­tem ste­ro­wa­nia po­le­ga­jący na kli­ka­niu jed­nym przy­ci­skiem w spo­sób od­po­wiedni dla da­nej funk­cji jest dla nie­któ­rych… za trudny! Dla mnie wy­dał się on wręcz in­tu­icyjny i bar­dzo wy­godny, może to „wina” klasycznego wy­kształ­ce­nia1 i smy­kałki do elek­tro­nicz­nych gadżetów?

Je­dy­nym mi­nu­sem jest sztywne przy­wią­za­nie ste­ro­wa­nia do słu­cha­wek, mi­ło­śnicy in­nych firm mu­szą za­sta­no­wić się na ile za­leży im na ich wykorzystaniu.

Dla kogo ten model?

Nowy iPod shuf­fle nie zmie­nia ra­dy­kal­nie swo­jej grupy do­ce­lo­wej. Wciąż są nią osoby upra­wia­jące sporty oraz mi­ło­śnicy mu­zyki nie za­in­te­re­so­wani cią­głym bie­ga­niem po usta­wie­niach, pa­ra­me­trach. Ktoś kto do­kład­nie wie czego chce po­słu­chać, kiedy i do tego lubi mieć wolne ręce i nie­zbyt ob­cią­żone kie­sze­nie to bez wąt­pie­nia po­wi­nien za­sta­no­wić się nad iPo­dem shuf­fle. Przy po­jem­no­ściach 2 i 4GB da się na nim zmie­ścić do 1000 utwo­rów (we­dług da­nych Ap­ple), czyli zmie­ści się naj­now­sza ko­lek­cja The Be­atles i zo­sta­nie jesz­cze sporo wol­nego na inne zespoły.

  1. całe li­ceum mia­łem łacinę, za co je­stem wdzięczny ówcze­snemu sys­te­mowi edu­ka­cji, bo w po­łą­cze­niu z na­tu­ral­nymi skłon­no­ściami ję­zy­ko­wymi dało to efekt w po­staci szyb­kiej na­uki ję­zy­ków, któ­rych już nie na­zy­wam ob­cymi

Oceń ar­ty­kuł po prze­czy­ta­niu: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 vo­tes, ave­rage: 5,00 out of 5)
Pro­szę o ocenę tego tek­stu przy po­mocy gwiaz­dek. Dzięki temu będę wie­dział czy te­mat i spo­sób jego uję­cia spodo­bał Ci się. Z góry dziękuję!