iMac 24” — ekskluzywne lustro czy komputer?

Mo­to­ry­za­cyjny spe­cja­li­sta ze mnie żaden lecz nie trzeba nim być aby za­uwa­żyć obo­wią­zu­jącą od wielu lat za­sadę za­po­ży­czoną — o ile do­brze się orien­tuję — u Ja­poń­czy­ków: nowy mo­del sa­mo­chodu to naj­czę­ściej spraw­dzony w in­nych kon­struk­cjach sil­nik i błysz­cząca ka­ro­se­ria pro­sto z de­ski kre­ślar­skiej plus dodatki.

Wy­obra­żam so­bie, że za­pro­jek­to­wa­nie cał­ko­wi­cie no­wej jed­nostki na­pę­do­wej, jej te­sto­wa­nie i wdra­ża­nie do pro­duk­cji jest sza­le­nie kosz­towne i cza­so­chłonne. Na tym tle opra­co­wa­nie no­wej li­nii nad­wo­zia jest łatwiej­sze, szyb­sze i tań­sze także przez pry­zmat okresu zwrotu z in­we­sty­cji. Nie je­stem pe­wien, wy­daje mi się że taki sche­mat cza­sem jest po­wie­lany w roz­sze­rzo­nej wer­sji na całe pod­wo­zia wraz z ukła­dem za­wie­sze­nia i napędem.

W Ap­ple na­to­miast jest do­kład­nie od­wrot­nie. Spraw­dzona kon­struk­cja obu­dowy po­ja­wia się na rynku kil­ka­krot­nie kry­jąc w so­bie co­raz to inny “sil­nik”. Nie ina­czej stało się w kwiet­niu kiedy to za­pre­zen­to­wano ko­lejną od­słonę se­rii iMac. Z ze­wnątrz nie da się od­róż­nić po­przed­nich mo­deli od no­wych, są iden­tyczne od oczka ka­mery po otwory na porty z tyłu obudowy.

imac242008.jpg

We wszyst­kich po­ka­za­nych mo­de­lach ma­gi­strala łącząca pro­ce­sor z pa­mię­cią ope­ra­cyjną ma wyż­sze tak­to­wa­nie — 1066MHz w miej­sce 800MHz — co dla wy­ja­śnie­nia sy­tu­acji można po­rów­nać do drogi eks­pre­so­wej łączą­cej duże mia­sta w któ­rej do­bu­do­wano po jed­nym pa­sie w obu kie­run­kach. Wzrost prze­pu­sto­wo­ści (ilość da­nych ja­kie można prze­słać w jed­no­stce czasu) wy­ra­żony w MHz nie daje wła­ści­wego ob­razu zmiany. Po­nie­waż nie mam za­miaru pi­sać cał­ko­wi­cie spe­cja­li­stycz­nych tek­stów za­no­tuj­cie so­bie że jest od­czu­wal­nie szyb­ciej i to wystarczy.

Ofe­ro­wane do za­kupu kon­fi­gu­ra­cje niosą ze sobą dość znaczną zmianę w sto­sunku do po­przed­ni­ków — je­dy­nie w naj­tań­szej opcji mamy wciąż 1GB RAMu (za to w jed­nej ko­ści — niż­szy koszt roz­bu­dowy), po­zo­stałe po wy­ję­ciu z pu­de­łek mają po 2GB co sta­nowi bar­dzo so­lidną pod­stawę nie tylko do pracy z Le­opar­dem jak i wszyst­kimi apli­ka­cjami przy­cho­dzą­cymi wraz z kom­pu­te­rem, ale także w wielu przy­pad­kach po­zwa­lają na spory kom­fort pracy z do­dat­ko­wymi pro­gra­mami za­in­sta­lo­wa­nymi we wła­snym za­kre­sie przez użytkownika.

Te­sto­wany przeze mnie eg­zem­plarz był wy­po­sa­żony w 8-bitową ma­trycę 24″, jed­nostki 20″ są na ba­zie 6-bitowych. Użyt­kow­nik nie ma­jący stycz­no­ści z pra­cami gra­ficz­nymi ra­czej bę­dzie za­do­wo­lony z wy­świe­tla­cza w niż­szym stan­dar­dzie. Pa­trząc z boku na oba ekrany za­uważy znaczną róż­nicę ja­ko­ści — w 20stce mniej­szy kąt pa­trze­nia jest pro­sty do za­uwa­że­nia, ale co­dzienna praca w Sieci czy ze zdję­ciami z wa­ka­cji nie ucierpi spe­cjal­nie. Za to w port­felu zo­sta­nie cał­kiem po­kaźna kwota. Rów­nież wy­daj­no­ściowo mo­dele słab­sze nie są prze­cież słabe!

Fakt, że „mój” iMac ma wię­cej pod ma­ską nie ozna­cza od razu że róż­nica wy­daj­no­ści bę­dzie — w zwy­kłej, do­mo­wej pracy — za­uwa­żalna. Osoby zaj­mu­jące się fo­to­gra­fią czy sze­roko po­jętą gra­fiką bądź in­nymi rze­czami zmu­sza­ją­cymi kom­pu­ter do cią­głej pracy w gór­nych re­je­strach mocy nie mają w za­sa­dzie zbyt wiel­kiego wy­boru — tylko ekran 24″ za­pew­nia od­po­wiedni do po­trzeb ob­raz. Żad­nej sy­mu­la­cji mi­lio­nów ko­lo­rów, żad­nego uda­wa­nia tylko ja­kość i jesz­cze raz jakość.

Wciąż bar­dzo kon­tro­wer­syjne jest sto­so­wa­nie „lu­strza­nych” wy­świe­tla­czy po­pra­wia­ją­cych co prawda od­biór ko­lo­rów ale kosz­tem ry­zyka po­wsta­wa­nia mę­czą­cych i nie­zdro­wych dla oczu od­bić wszyst­kiego co znaj­dzie się w nie­ko­rzyst­nym po­ło­że­niu wzglę­dem ekranu. W do­mo­wych wa­run­kach (gdzie oświe­tle­nie w pra­cowni mam od pew­nego czasu usta­wione tak, aby sta­no­wi­sko pracy było roz­ja­śnione przez świa­tło od­bite od ścian a nie pa­da­jące bez­po­śred­nio; nie mam żad­nych źro­deł świa­tła na su­fi­cie) wsta­wie­nie te­sto­wa­nego iMaka obyło się bez ko­niecz­no­ści re­gu­la­cji po­ło­że­nia lamp. Są­dzę że w każ­dej pra­cowni da się tak ma­new­ro­wać wza­jem­nym po­ło­że­niem ekranu i żaró­wek aby unik­nąć przy­krych odblasków.

Zde­cy­do­wa­nie naj­go­rzej było w po­miesz­cze­niach z ka­se­to­no­wym oświe­tle­niem mon­to­wa­nym w ob­ni­ża­nym su­fi­cie. Tego ro­dzaju ta­nie oświe­tle­nie jest, zdaje się, obec­nie stan­dar­dem we wszel­kich biu­rach. Er­go­no­mia pracy wy­maga po­chy­le­nia ekranu pod lek­kim ką­tem wzglę­dem blatu, a to gwa­ran­tuje w ta­kim śro­do­wi­sku po­dzi­wia­nie su­fitu i lamp na ekranie.

Gdy już uda się usta­wić kom­pu­ter na biurku reszta to — mię­dzy in­nymi moje — ma­rze­nie. Wciąż pra­cuję na 17″ iMaku G5, ma on swoje lata ale jak to mó­wią „daje radę”. Pra­cu­jąc na naj­now­szym mo­delu prze­ży­łem ma­lutki wstrząs — to Aper­ture po­trafi być tak szybki? Kli­kam, prze­cią­gam i już? Oba kom­pu­tery dzieli prze­paść tech­no­lo­giczna co wi­dać i czuć. Gdy­bym miał dzi­siaj de­cy­do­wać na jaki kom­pu­ter wy­mie­nić wy­słu­żo­nego iMaka G5 byłby to ten mo­del lub z do­piero co mi­nio­nej ge­ne­ra­cji. Oczy­wi­ście nic nie ku­puję jesz­cze — czerw­cowe wy­stą­pie­nie Jobsa za pa­sem, wy­da­wa­nie przed ta­kim wy­da­rze­niem pie­nię­dzy na sprzęt to jawna niegospodarność.

Naj­waż­niej­szą kwe­stią przy de­cy­zji który mo­del ku­pić bę­dzie klasa za­sto­so­wań, za­sob­ność port­fela oraz taki dro­biazg jak to z ja­kiego kom­pu­tera się prze­sia­da­cie. Ina­czej na wy­daj­ność na­wet naj­tań­szego iMaka jaki jest w ofer­cie po­pa­trzy ktoś jak ja sie­dzący jesz­cze na G5, a ina­czej po­sia­dacz mo­delu iMac z 2007 roku.

Bez wąt­pie­nia 24″ iMac z po­czątku 2008 roku jest do­sko­na­łym kom­pu­te­rem. Ku­pu­jąc go in­we­stu­jesz w pro­fe­sjo­nalne na­rzę­dzie pracy, trzeba pa­mię­tać je­dy­nie o za­pew­nie­niu jemu (i so­bie) moż­li­wie kom­for­to­wych wa­run­ków pracy — czy­taj: do­brze usta­wić oświe­tle­nie. Wtedy gwa­ran­tuję masę za­do­wo­le­nia z wy­da­nych pie­nię­dzy i ra­do­ści z pracy.


Oceń ar­ty­kuł po prze­czy­ta­niu: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (3 vo­tes, ave­rage: 5,00 out of 5)
Pro­szę o ocenę tego tek­stu przy po­mocy gwiaz­dek. Dzięki temu będę wie­dział czy te­mat i spo­sób jego uję­cia spodo­bał Ci się. Z góry dziękuję!