AirPort Express 802.11n

W po­ło­wie 2004 roku zo­ba­czy­li­śmy pierw­szą wer­sję sta­cji bez­prze­wo­do­wej która w za­ło­że­niu pro­jek­tan­tów miała stać się obo­wiąz­ko­wym ele­men­tem wy­po­sa­że­nia każ­dego po­koju w na­szych do­mach. Z wy­po­wie­dzi na ame­ry­kań­skich fo­rach od­no­szę wra­że­nie że za oce­anem w wielu przy­pad­kach tak się stało. Mała, zgrabna i łatwa w kon­fi­gu­ra­cji i użyt­ko­wa­niu sta­cja zna­la­zła sporo zwo­len­ni­ków. W na­szym re­gio­nie re­la­cja ceny do za­rob­ków zro­biła swoje — pol­ski użyt­kow­nik ma taką sta­cję bar­dzo czę­sto jako główny i je­dyny punkt wę­złowy sieci w domu.

Od pierw­szych dni mó­wiono o ko­niecz­no­ści po­wsta­nia pi­lota (naj­le­piej ra­dio­wego) gdyż mało komu chciało się iść do po­koju gdzie stał kom­pu­ter tylko po to aby zmie­nić “płytę”. Do dziś Ap­ple po­zo­staje głu­che na te prośby. Co prawda pi­szę te słowa w przed­dzień pre­zen­ta­cji Jobsa na WWDC 2008 gdzie wiele może się stać, nie zmie­nia to jed­nak faktu wra­że­nia po­waż­nego braku w wy­po­sa­że­niu. Pro­du­cenci ze­wnętrzni sta­rali się lukę tą wy­peł­nić, jed­nak wszyst­kie znane mi roz­wią­za­nia pla­sują się w stre­fie dość dro­gich akcesoriów.

W marcu 2008 po­ja­wił się cień szansy na po­prawę sy­tu­acji — po­ka­zano od­świe­żoną wer­sję sta­cji Air­Port Express. Słowo klucz “od­świe­żono” wy­ja­śnia w za­sa­dzie wszystko.

Air­Port Express 802.11n ma do­kład­nie ta­kie same wy­miary, wagę, ko­lor, roz­miesz­cze­nie i ilość gniazd jak po­przedni mo­del. Na pierw­szy rzut oka są jak bliź­niaki jed­no­ja­jowe: trzeba wie­dzieć gdzie i czego szu­kać aby na przy­kład na au­kcjach in­ter­ne­to­wych nie za­ku­pić star­szego mo­delu. Pi­szę o tym, po­nie­waż sam da­łem się zła­pać w pu­łapkę nie­chcący za­sta­wioną przez sprze­dawcę. Na szczę­ście do­ga­da­li­śmy się i nie było pro­ble­mów ze zwro­tem. Tym ra­zem eg­zem­plarz te­stowy otrzy­ma­łem z pew­nego źró­dła więc nie było mowy o pomyłce.

Sta­cja, jak już na­pi­sa­łem, wy­gląda do­kład­nie tak samo jak po­przed­niczka, za­pew­nia trans­mi­sję dźwięku z iTu­nes do pod­łą­czo­nego do niej sprzętu na­gła­śnia­ją­cego za po­śred­nic­twem ka­bla optycz­nego lub ana­lo­go­wego, po­zwala na udo­stęp­nie­nie dru­karki (i tylko dru­karki — żad­nych dys­ków czy pa­mięci flash) pod­pię­tej ka­blem USB, cią­gle ma ogra­ni­cze­nie do 10 użyt­kow­ni­ków pod­pię­tych jed­no­cze­śnie (Air­Port Extreme i Time Cap­sule — do 50 użytkowników).

Bez wąt­pie­nia wiel­kim plu­sem jest zmiana ro­dzaju sieci WiFi na 802.11n co za­pew­nia kom­pa­ty­bil­ność ze wszyst­kimi bie­żą­cymi kom­pu­te­rami nie tylko pro­duk­cji Ap­ple. Przy­cze­pić się można do gniazda sieci ka­blo­wej, które cią­gle jest w stan­dar­dzie 10/100, jed­nak są­dzę że jest to mniej­szy pro­blem. Mię­dzy kom­pu­te­rami sieci lo­kal­nej stwo­rzo­nej na ba­zie wbu­do­wa­nego ra­dia można teo­re­tycz­nie osią­gnąć znacz­nie lep­szą prze­pu­sto­wość niż po ka­blu. Osoby po­trze­bu­jące na wyj­ściu z urzą­dze­nia złącz gi­ga­bi­to­wych i tak pew­nie wy­biorą naj­now­szą Air­Port Extreme czy na­wet Time Capsule.

Je­śli je­steś ro­dzi­cem nie­sfor­nego ma­leń­stwa które od­kryło już za­lety (?) In­ter­netu Air­Port Express daje Ci do ręki na­rzę­dzie znane do tej pory z wyż­szych mo­deli sta­cji ba­zo­wych: okre­śle­nie do­stępu cza­so­wego. W pro­gra­mie kon­fi­gu­ra­cyj­nym da się usta­lić w ja­kich dniach i go­dzi­nach okre­ślony kom­pu­ter ma mieć do­stęp do Sieci. Nie mnie oce­niać ja­kie me­tody wy­cho­waw­cze są naj­lep­sze — nie mam dzieci — ale na­rzę­dzie do elek­tro­nicz­nej re­pre­sji jest dostępne.

Kon­fi­gu­ra­cja bie­żą­cej wer­sji Air­Port Express’a jest rów­nie pro­sta i in­tu­icyjna jak wszyst­kich pro­duk­tów bez­prze­wo­do­wych Ap­ple co jest za­sługą nie tyle sa­mego urzą­dze­nia ile świet­nie po­my­śla­nego pro­gramu kon­fi­gu­ru­ją­cego. Wiele osób za­rzuca Ap­ple brak de­dy­ko­wa­nego in­ter­fejsu do­stęp­nego na każ­dym z urzą­dzeń przez zwy­kłą prze­glą­darkę in­ter­ne­tową. We­dług mnie cała gama ofe­ro­wa­nych w tej chwili pro­duk­tów da­ją­cych ta­kową moż­li­wość bar­dzo sku­tecz­nie udo­wad­nia jak nie­wy­godne jest to po­dej­ście pa­trząc szcze­gól­nie przez pry­zmat nie­zbyt prze­my­śla­nych in­ter­fej­sów. Od­mienne wra­że­nia mamy za­pew­nione gdy ma się sys­tem Mac OS X lub Win­dows na któ­rych kon­fi­gu­ra­tor Ap­ple działa bar­dzo do­brze. Sys­tem Li­nux jest trak­to­wany przez Ap­ple po ma­co­szemu w wielu aspek­tach, także w tym — brak od­po­wied­niego narzędzia.

Ogromną za­letą Air­Port Express’a jest to że po­trafi pra­co­wać z czę­sto­tli­wo­ściami 2,4GHz i 5GHz. Bez­prze­wo­dówki stały się względ­nie ta­nie i po­pu­larne nie tylko w Pol­sce. Zna­le­zie­nie wol­nego skrawka czę­sto­tli­wo­ści w pa­śmie 2,4GHz to w mia­stach już mrzonka. Czę­ścio­wego wy­tchnie­nia spo­dzie­wać się na­leży po prze­sta­wie­nia wszyst­kich po­sia­da­nych urzą­dzeń na 5GHz (o ile masz wszystko względ­nie nowe, z od­po­wied­nimi kar­tami sieciowymi).

Za­sto­so­wa­nia Air­Port Express’a to we­dług mnie wszel­kie miej­sca i oko­licz­no­ści któ­rych wspól­nym mia­now­ni­kiem jest mo­bil­ność — sta­cja jest prze­cież wiel­ko­ści za­si­la­cza do lap­topa. Kon­struk­cja urzą­dze­nia spi­suje się w ta­kich ka­te­go­riach wy­śmie­ni­cie, brak ze­wnętrz­nego za­si­la­cza czy ka­bla za­si­la­nia to wielki atut, ra­czej nie do prze­ce­nie­nia przez osoby po­zo­sta­jące w cią­głym ruchu.

Przy­kła­dowo fo­to­graf (a pew­nie że przy­kład z mo­jego po­dwórka ;)) może mieć w sy­tu­acji gdzie bę­dzie chciał przy­spie­szyć trans­fer zdjęć przez omi­nię­cie ko­niecz­no­ści bie­ga­nia z kar­tami pa­mięci. Ma­jąc Ni­kona (nie wiem jak z tego ro­dzaju pracą u in­nych, np.: w Ca­no­nie) pod­pi­namy do apa­ratu in­ter­fejs WiFi, Air­Port Express tra­fia do naj­bliż­szego gniazdka za­si­la­ją­cego i po chwili (rzecz ja­sna trzeba wcze­śniej mieć wszystko skon­fi­gu­ro­wane, co jed­nak nie jest ani trudne, ani cza­so­chłonne) każ­demu trza­skowi mi­gawki bę­dzie to­wa­rzy­szył bez­sze­lestny trans­fer da­nych do wska­za­nego adresata.

Ja­dąc gdzieś na kon­fe­ren­cję czy na­wet na wa­ka­cje spo­dzie­wamy się do­stępu do In­ter­netu w ho­telu (oczy­wi­ście aby spraw­dzić je­dy­nie po­godę na na­stępny dzień;) kto tu mówi o uza­leż­nie­niu?). Wpię­cie sta­cji trwa chwil kilka i mamy swoją sieć do­stępną na­wet w ho­te­lo­wej toalecie.

Z tym wpi­na­niem się gdzie po­pad­nie i two­rze­niem sieci bez­prze­wo­do­wych zde­cy­do­wa­nie na­leży uwa­żać aby nie na­ra­zić się lo­kal­nemu ad­mi­ni­stra­to­rowi sieci. Przez grzecz­ność wy­pada za­py­tać czy wolno nam tak się ba­wić. W więk­szo­ści przy­pad­ków — w za­leż­no­ści od miej­sca — nie bę­dzie pro­blemu. Unik­niemy w ten spo­sób przy­krych sy­tu­acji gdy zo­sta­niemy zła­pani na go­rą­cym uczynku.

Czy Air­Port Express z sie­cią 802.11n jest od­po­wied­nim urzą­dze­niem dla Cie­bie? Nie da się wy­star­cza­jąco ogól­nie i jed­no­cze­śnie do­kład­nie od­po­wie­dzieć na to pytanie.

Je­śli chcesz prze­sy­łać dźwięk z iTu­nes do po­koju obok bez pro­ble­mów (ale ma­jąc na uwa­dze ko­niecz­ność wra­ca­nia do kom­pu­tera aby coś przestawić) — kup tą sta­cję. Prze­sy­ła­nie dźwięku nie wy­maga szcze­gól­nie wy­daj­nego po­łą­cze­nia czyli wy­ko­rzy­sty­wa­nie do tego 802.11n wy­daje się prze­ro­stem formy nad tre­ścią jed­nak nie ma to jak now­sze urzą­dze­nie, da­jące w per­spek­ty­wie wię­cej miej­sca na prze­sył danych.

Sta­cja spraw­dzi się do­sko­nale także jako wę­zeł sieci do­mo­wej z ser­we­rem wy­druku. Kom­pa­ty­bil­ność spo­rej liczby dru­ka­rek do­stęp­nych na na­szym rynku gwa­ran­tuje za­dzia­ła­nie tej funk­cji od pierw­szego pod­łą­cze­nia. Tak udo­stęp­nione urzą­dze­nia będą wi­doczne za­równo dla użyt­kow­ni­ków Mac OS X jak i Win­dows. Za­uwa­ży­łem że dzięki pro­to­ko­łowi Bon­jour in­sta­lo­wa­nemu na Win­dows Vi­sta do­da­wa­nie kom­pa­ty­bil­nej dru­karki sie­cio­wej do tego sys­temu w ni­czym nie przy­po­mina bo­jów ja­kie trzeba sto­czyć po­słu­gu­jąc się je­dy­nie na­rzę­dziami Windows.

Chcesz udo­stęp­niać dysk sie­ciowy w domu? Nie­stety mu­sisz od­pu­ścić so­bie Air­Port Express — tu po­de­pniesz tylko drukarkę.

Za­sięg ofe­ro­wany przez od­świe­żone urzą­dze­nie jest fak­tycz­nie więk­szy niż w po­przed­nim mo­delu. Już w 2004 roku mo­głem po­kryć sie­cią całe miesz­ka­nie w bloku, te­raz sy­gnał roz­cho­dził się kilka me­trów poza moje ściany (jak to w bloku — be­ton i stal). Miesz­kańcy dom­ków po­winni być za­do­wo­leni moż­li­wo­ścią po­dzie­le­nia się sy­gna­łem z więk­szą liczbą są­sia­dów wkoło ich po­se­sji. Nie­stety wraz ze wzro­stem od­le­gło­ści prze­pu­sto­wość dość szybko spada. Nie są­dzę aby to urzą­dze­nie po­zwo­liło na przy­kład na swo­bodną roz­mowę vi­deo przez iChat z domku znaj­du­ją­cego się za pło­tem. Nie mo­głem prze­pro­wa­dzić w tej ka­te­go­rii mia­ro­daj­nych te­stów, po­sił­kuję się wy­ni­kami osią­ga­nymi przez użyt­kow­ni­ków wy­po­wia­da­ją­cych się na forach.

Te­sty wy­daj­no­ściowe nie dają jed­no­znacz­nych wy­ni­ków, tym bar­dziej nie po­dej­muję się ich in­ter­pre­to­wać po­rów­nu­jąc z in­nymi urzą­dze­niami tej lub po­dob­nej klasy do­stęp­nymi w skle­pach. Za­ry­zy­kuję ta­kie stwier­dze­nie: Air­Port Express (802.11n) de­mo­nem pręd­ko­ści nie jest. Osią­gnię­cie w sprzy­ja­ją­cych wa­run­kach (brak za­kłó­ceń w pa­śmie, brak prze­szkód, nie­wielka od­le­głość) 60-67Mb/s nie szo­kuje. Źle nie jest, jed­nak osoby po­trze­bu­jące osią­gów bliż­szych teo­re­tycz­nym dla sieci 5GHz 74Mb/s po­winny zwró­cić się ku Air­Port Extreme.

Urzą­dze­nie do te­stów otrzy­ma­łem z firmy iSo­urce.

Warto rzu­cić okiem na ta­kie strony:
Test ro­ute­rów 802.11n na Ars Tech­nica (ang.)


Oceń ar­ty­kuł po prze­czy­ta­niu: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (3 vo­tes, ave­rage: 5,00 out of 5)
Pro­szę o ocenę tego tek­stu przy po­mocy gwiaz­dek. Dzięki temu będę wie­dział czy te­mat i spo­sób jego uję­cia spodo­bał Ci się. Z góry dziękuję!