Piąta odsłona iPod’a nano

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ra­tings Yet)

Zna­cie dow­cip z po­intą „boję się otwo­rzyć lo­dówkę”? Mam po­dobne my­śli po kon­tak­cie z nano. Za chwilę ka­mery będą wszę­dzie i u wszyst­kich. Już dzi­siaj za­kup te­le­fonu bez „oczka” nie jest pro­sty, przy­wy­kłem do apa­ra­tów fo­to­gra­ficz­nych z moż­li­wo­ścią na­gry­wa­nia fil­mów, prze­ła­muję swoje obiek­cje na te­mat fil­mów z „lu­strza­nek„1. Te­raz oka­zuje się że na­wet iPod bez ka­mery po­woli prze­staje być uży­teczny (wszy­scy chcą iPod’a To­uch wi­dzieć z ka­merą, naj­le­piej na­tych­miast). Co bę­dzie dalej?

Pu­deł­ko­lo­gia

Wrze­śniowa edy­cja nano to przede wszyst­kim ka­mera, mi­kro­fon oraz ra­dio. Za­nim jed­nak przejdę do głów­nych punk­tów pro­gramu kilka in­for­ma­cji ogól­nych. Nano 5G jest opa­ko­wane w pla­sti­kową — za prze­pro­sze­niem — „tru­mienkę” znaną z po­przed­niej wer­sji. W środku nie znaj­dziemy nic za­ska­ku­ją­cego: iPod, pa­pierki, ka­bel USB, ad­ap­ter do dock’a, zwy­kłe słu­chawki (nano współ­pra­cuje z mo­de­lami z mi­kro­fo­nem i pi­lo­tem które można ku­pić osobno, nie­ko­niecz­nie od Ap­ple). Pu­dełko spraw­dza się świet­nie jako opa­ko­wa­nie na de­li­katne dro­bia­zgi pa­ko­wane do ple­caka w cza­sie wyjazdów :)

Nano w ręku

Nowy mo­del nie od­biega wy­mia­rami od po­przed­nika. Rzecz ja­sna wi­dać nieco więk­szy ekran (240×376 za­miast 240×320 pik­seli) dzięki któ­remu od­twa­rzacz wy­daje się wyż­szy niż jest w rze­czy­wi­sto­ści, nie da się też omi­nąć wzro­kiem umiesz­czo­nej z tyłu ka­mery i mi­kro­fonu. Zmia­nie ule­gło rów­nież po­ło­że­nie gniazda słu­cha­wek — po prze­ciw­nej stro­nie złą­cza syn­chro­ni­za­cji niż do­tych­czas — za­pewne wnę­trze wy­ma­gało prze­pro­jek­to­wa­nia aby przy do­ło­że­niu ele­men­tów do­dat­ko­wych za­cho­wać smu­kłą syl­wetkę. Ste­ro­wa­nie da­lej jest wy­godne bo w za­sięgu pal­ców, iPod leży przy­jem­nie w dłoni, chyba że za­czniemy na­gry­wać film, ale o tym za kilka chwil.

iPodnano5g

Tak wy­gląda je­den ze spo­so­bów pra­wi­dło­wego trzy­ma­nia iPod’a pod­czas na­gry­wa­nia vi­deo — urzą­dze­nie nie po­winno wy­pa­śćz ręki, a jed­no­cze­śnie nic nie blo­kuje ka­mery z tyłu.

Bie­żąca pa­leta barw wy­ma­gała in­nego spo­sobu wy­koń­cze­nia po­wierzchni ze­wnętrz­nej. Nie po­tra­fię tego pra­wi­dłowo na­zwać, ale iPod jest po­kryty czymś w ro­dzaju war­stwy la­kieru bez­barw­nego. U mnie w pracy od kilku lat trwa ba­ta­lia o wy­mianę tan­det­nej wy­kła­dziny wy­ma­ga­ją­cej czę­stego akry­lo­wa­nia na bar­dziej wy­trzy­małą. Niby bar­dzo trwały efekt po­li­me­ry­za­cji za­wo­dzi mniej wię­cej po mie­siącu i pod­łoga za­czyna wy­glą­dać fa­tal­nie (traci po­łysk, bły­ska­wicz­nie matowieje). To sko­ja­rze­nie przy­szło mi do głowy wraz z oba­wami jak iPod bę­dzie wy­glą­dał po kilku mie­sią­cach no­sze­nia w kie­szeni spodni. Czy war­stwa wierzch­nia nie ule­gnie star­ciu na kra­wę­dziach i co wów­czas wyj­dzie na wierzch? Me­tal? Nie­stety od­po­wie­dzi na to py­ta­nie nie udzielę po­nie­waż nie mogę znisz­czyć swo­jego eg­zem­pla­rza, po­cze­kajmy aż ktoś bę­dzie miał taką moż­li­wość. Jest to pierw­szy z po­waż­nych zna­ków za­py­ta­nia w te­ma­cie nano.

Ka­mera

Bez wąt­pie­nia ogło­sze­nie faktu wbu­do­wa­nia ka­mery stało się hi­tem blo­gos­fery i ser­wi­sów in­for­ma­cyj­nych. Ni­kogo nie in­te­re­so­wało ra­dio, grunt że jest ka­merka. Cy­wi­li­za­cja ob­razu pełną gębą. Zo­stawmy jed­nak moje zda­nie na te­maty ogólne, skupmy się na pod­mio­cie te­stu. Re­je­stra­tor ru­cho­mego ob­razu w nano (pod­kreślmy to jesz­cze raz — nano zdjęć nie robi!) jest do­sko­na­łym na­rzę­dziem do za­pisu za­ska­ku­ją­cych mo­men­tów, nie­spo­dzie­wa­nych spo­tkań, zna­jo­mych na im­pre­zie. Ja­kość na­grań trzeba oce­niać pa­trząc z per­spek­tywy ko­goś kto mógł nie mieć ka­mery wcale lub ma iPoda nano 5G. Tylko wtedy nie bę­dziemy zwra­cali uwagi na przy­kład na kiep­skie od­da­nie ko­lo­rów w wa­run­kach po­ko­jo­wych i przy nie­zbyt do­brym oświetleniu.

Wiem że fil­mik bez sensu, ale wi­dać na nim jak ka­mera re­aguje na zmiany wa­run­ków oświetleniowych.

Sy­tu­acja jest po­dobna do po­cząt­ko­wych wra­żeń z użyt­ko­wa­nia ka­mer wbu­do­wa­nych w lap­topy — le­piej mieć co­kol­wiek do pro­wa­dze­nia roz­mów vi­deo niż nic, na­wet je­śli do uzy­ska­nia ob­razu ja­ko­ściowo od­po­wia­da­ją­cego ma­te­ria­łom mar­ke­tin­go­wym Ap­ple trzeba mieć do­brze oświe­tlone stu­dio, a nie po­kój w bloku z jedną lampką. Ka­mera w nano jest do­bra do­póki jest dużo świa­tła na ca­łym „pla­nie zdję­cio­wym”, nie po­winno być miejsc bar­dzo ciem­nych i bar­dzo ja­snych, sło­wem w do­brych wa­run­kach po­wstaną do­bre uję­cia i odwrotnie.

Osobna kwe­stia to sprawa fi­zycz­nego umiesz­cze­nia ka­mery wzglę­dem ekranu i reszty ele­men­tów. Z pew­no­ścią wi­dzie­li­ście już w Sieci przy­kła­dowe fil­miki na któ­rych część ka­dru zo­stała przy­pad­kowo za­sło­nięta pal­cem ope­ra­tora. Trzy­ma­jąc iPoda w spo­sób na­tu­ralny, jak przy ope­ro­wa­niu kół­kiem naj­pew­niej za­sło­nimy ka­merę pal­cem. Aby unik­nąć tego ro­dzaju wpa­dek na­leży prze­ła­mać wła­sne od­ru­chy i prze­stać my­śleć o nano jak o te­le­fo­nie, gdzie obiek­tyw jest naj­czę­ściej tuż za ekra­nem. Kon­struk­to­rzy iPod’a nie mieli spe­cjal­nie szans sko­pio­wa­nie tej idei — za mało miej­sca. Li­czą za to na na­sze my­śle­nie — iPod’a można swo­bod­nie ob­ra­cać trzy­ma­jąc go za ekran, dzięki wbu­do­wa­nemu czuj­ni­kowi po­ło­że­nia na­gra­nie na kom­pu­te­rze nie bę­dzie by­naj­mniej „do góry no­gami”, wszystko zo­sta­nie za­cho­wane tak jak się tego spo­dzie­wamy — po­praw­nie. Co cie­kawe iPod nie in­for­muje w żaden wi­doczny spo­sób o roz­po­czę­ciu na­gry­wa­nia, Ja­mes Bond zna­la­złby dla niego za­pewne ja­kieś zastosowania.

Wyj­ściowe pliki w roz­dziel­czo­ści 640×480 nie szo­kują roz­mia­rami, w za­leż­no­ści od po­trzeb można je prze­mon­to­wać w iMo­vie i ro­ze­słać ma­ilem czy wsta­wić do Sieci. Taki też jak są­dzę cel przy­świe­cał de­cy­zji o do­da­niu ka­mery. To nie miało być na­rzę­dzie do krę­ce­nia fil­mów wy­so­kiej ja­ko­ści, cho­dziło o tra­fie­nie do sze­ro­kiego grona od­bior­ców dla któ­rych bar­dziej li­czy się fakt na­gra­nia ja­kie­goś waż­nego mo­mentu niż po­wa­la­jąca ja­kość i ki­nowy dźwięk. Z ra­cji wy­jąt­kowo ma­łej wagi ca­ło­ści pod­czas na­krę­ca­nia li­czyć się na­leży z dużą ilo­ścią wstrzą­sów prze­no­szo­nych z na­szej ręki. Jest to nie do unik­nię­cia, ale ma swój nie­za­prze­czalny urok. Umie­jętne wy­ko­rzy­sta­nie tego efektu może być ce­lem sa­mym w so­bie — za­chę­cam do zabawy.

Skoro je­ste­śmy przy na­gry­wa­niu ob­razu dwa słowa o po­krew­nym te­ma­cie — na­gry­wa­nie dźwięku. Mi­kro­fon zbiera do­brze, cał­kiem nie­źle ra­dzi so­bie także z szu­mem tła. Nie py­taj­cie pro­szę czy na­grywa ste­reo ;) Po­dob­nie jak ka­mera — lep­szy taki mi­kro­fon niż żaden. Po­my­śl­cie co bę­dzie jak po­li­tycy zo­rien­tują się że w tak ma­łym cacku można na­grać za­równo głos jak i wi­ze­ru­nek. Za­miast taśm Ry­wina byłby jego iPod? :)

Ra­dio FM

Ileż było kie­dyś ma­ru­dze­nia o ra­dio w iPo­dzie, fani in­nych firm nie­śli na­pis „iPod nie ma ra­dia” na sztan­da­rach w cza­sie ba­ta­lii o uzna­nie tej czy in­nej firmy za lep­szą. Jak czas po­ka­zał może i były lep­sze pro­dukty, ale to iPod wy­grał. Te­raz firma do­rzu­ciła wbu­do­wany od­bior­nik ra­diowy. Po­nie­waż opcjo­nalne ra­dio można było do­ku­pić so­bie wcze­śniej tym ra­zem nie mo­gło to być nic zwy­czaj­nego. Naj­cie­kaw­szą funk­cją we­dług mnie jest moż­li­wość wci­śnię­cia pauzy i roz­po­czę­cia od­twa­rza­nia au­dy­cji po kilku (mak­sy­mal­nie 15) mi­nu­tach. Ta funk­cja działa u mnie bez pro­blemu, co in­nego je­śli cho­dzi o ope­ro­wa­nie ta­gami utwo­rów 2 — niby wszyst­kie sta­cje na­dają w mo­jej oko­licy coś w RDS-ie, ale nie w spo­sób zgodny z wy­ma­ga­niami no­wej funk­cji iPod’a. Jak ktoś z was pra­cuje w roz­gło­śni ra­dio­wej niech po­wie komu trzeba że ko­niecz­nie trzeba zmie­nić sys­tem ko­do­wa­nia da­nych o utwo­rach pusz­cza­nych w eter.

Aby ra­dio mo­gło grać trzeba wpiąć słu­chawki lub po­dobny prze­wód do gniazda, zo­staje on wy­ko­rzy­stany jako an­tena. Au­dy­cje prze­chwy­ty­wane do bu­fora nie są do­stępne na kom­pu­te­rze, nie da się użyć nano jako na­gry­warki z radia.

Po­bie­gajmy

Gra­tu­luję Ap­ple do­ga­da­nia się z Nike w spra­wie do­stępu do ich ser­wisu we­bo­wego dla bie­ga­czy. Bez dwóch zdań wbu­do­wa­nie moż­li­wo­ści re­je­stra­cji biegu przez sa­mego iPod’a to świetna in­for­ma­cja. Znam wiele osób które moż­li­wość za­pisu wła­snych po­stę­pów po­wi­tają z wielką ra­do­ścią. Roz­są­dek pod­po­wiada, że nie bę­dzie to za­pis bar­dzo do­kładny — nano „po pro­stu” za­re­aguje na re­gu­larne wstrząsy pod­czas prze­miesz­cza­nia się. Taka in­for­ma­cja po­winna być wy­star­cza­jąca dla uzy­ska­nia w miarę do­kład­nego ob­razu po­ko­ny­wa­nych dy­stan­sów. Z ra­cji czu­ło­ści czuj­nika funk­cja ta bę­dzie dzia­łała za­równo w przy­padku bie­ga­czy jak i chodziarzy — sprawdziłem.

Słów koń­co­wych kilka

Nano w pią­tym wcie­le­niu to gwa­ran­to­wany suk­ces w te­go­rocz­nym se­zo­nie gwiazd­ko­wym. Ko­niec i kropka (nie wiem czy wie­cie, ale w moim mie­ście ma być nie­długo ko­niec kropki;)3). Po­łą­cze­nie do­sko­na­łego od­twa­rza­cza mu­zyki — pa­mię­taj­cie że to wciąż iPod! — z do­dat­ko­wymi „ba­je­rami” tak po­żą­da­nymi przez wiele osób da spo­dzie­wany efekt w po­staci przy­cią­gnię­cia klien­tów do sto­isk Ap­ple i skle­pów in­ter­ne­to­wych, a o to prze­cież cho­dzi w ca­łej za­ba­wie z in­no­wa­cyj­no­ścią. Je­dyny mi­nus może po­ja­wić się z cza­sem — gdy okaże się że mia­łem ra­cję co do spo­sobu po­kry­cia wierzch­niej war­stwy i jej ście­ral­no­ści z czasem.

Je­śli ma­cie w swo­jej oko­licy moż­li­wość wzię­cia iPod’a nano do ręki to za­chę­cam i uprze­dzam jed­no­cze­śnie — mimo kry­zysu mo­że­cie się nie oprzeć :)

Dzię­kuję fir­mie Ap­ple za prze­ka­za­nie eg­zem­pla­rzy te­sto­wych naj­now­szych iPodów.

  1. znam z au­top­sji przy­pa­dek skrę­ce­nia nie­dawno filmu stu­denc­kiego wy­łącz­nie za po­mocą lu­strzanki Ca­nona!
  2. W teo­rii gdyby to u nas dzia­łało po­win­ni­śmy móc w trak­cie po­do­ba­ją­cego się nam utworu móc wci­snąć kla­wisz aby iPod ozna­czył ten utwór jako cie­kawy i po­ka­zał go po syn­chro­ni­za­cji jako opcjo­nalny za­kup w iTu­nes
  3. Prze­pra­szam za wrzutę po­li­tyczną, strasz­nie spodo­bała mi się kon­cep­cja logo ak­cji ze wska­za­niem na pod­miot jak w re­bu­sie :)

Oceń ar­ty­kuł po prze­czy­ta­niu: 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ra­tings Yet)
Pro­szę o ocenę tego tek­stu przy po­mocy gwiaz­dek. Dzięki temu będę wie­dział czy te­mat i spo­sób jego uję­cia spodo­bał Ci się. Z góry dziękuję!