Poprawianie komfortu pracy z Magic Mouse

Cho­ciaż naj­now­sza myszka Ap­ple ma wielu za­przy­się­głych zwo­len­ni­ków go­to­wych bro­nić jej za­let ni­czym ry­cerz ho­noru swo­jej wy­branki, to w Sieci jest cał­kiem po­kaźna ilość gło­sów kwe­stio­nu­ją­cych ma­gię za­klętą w gry­zo­niu. Nie chwa­ląc się, ja rów­nież mia­łem kilka uwag opi­sa­nych w swoim te­ście. Nie­któ­rzy po­szli da­lej i przy­go­to­wali mały do­da­tek ma­jący wy­dat­nie po­pra­wić er­go­no­mię pracy.

Nie na­kła­niam ni­kogo do wy­da­wa­nia pie­nię­dzy na ka­wa­łek si­li­konu. Ba­zu­jąc na tej idei można wy­kroić po­dobny kształt na przy­kład ze sztyw­nej pianki sto­so­wa­nej cza­sem przy pa­ko­wa­niu pro­duk­tów, bądź in­nego ma­te­riału da­ją­cego na­dzieję na wy­peł­nie­nie pu­stej prze­strzeni mię­dzy górną po­wierzch­nią my­szy, a na­szą dłonią.