iPad nano czyli książki na iPodzie

Znaczną część pre­zen­ta­cji Jobsa za­jął te­mat elek­tro­nicz­nych ksią­żek oraz wir­tu­al­nej księ­garni do­stęp­nej z po­ziomu kom­pu­tera iPad. To zna­czy do­stęp­nej po po­ja­wie­niu się urzą­dze­nia w skle­pach. Choć i to nie gwa­ran­tuje że wszy­scy będą mo­gli szpe­rać po pół­kach. Po po­cząt­ko­wej eu­fo­rii (troszkę nie­zro­zu­mia­łej, o tym za chwilę) po­ja­wiły się do­nie­sie­nia o „drob­nych” róż­ni­cach w opi­sach moż­li­wo­ści iPada wy­stę­pu­ją­cych na stro­nach Ap­ple dla róż­nych kra­jów. Pierwsi ha­czyk za­uwa­żyli bo­dajże „ozi” czyli au­stra­lij­czycy. Po­ni­żej po­rów­na­nie od­po­wied­nich frag­men­tów stron o iPadzie:

Porównanie dwóch stron Apple - na australijskiej brak sklepu z książkami

Po tej in­for­ma­cji reszta grze­ba­nia po­szła już gładko. Przy­kła­dowo w fil­miku re­kla­mu­ją­cym iPada do­pa­trzono się do­pi­sku mó­wią­cego o do­stęp­no­ści księ­garni tylko na te­re­nie USA oraz wy­bra­nych kra­jów. Po­wód jest oczy­wi­sty — Ap­ple nie ma pod­pi­sa­nych umów wszę­dzie i ze wszyst­kimi wy­daw­cami. Małe deja vu? Ze skle­pem mu­zycz­nym było i jest po­dob­nie, w su­mie nie ma się czemu dziwić.

Za to ja dzi­wię się nieco oso­bom które twier­dzą że do­piero na iPa­dzie będą mo­gły czy­tać książki w wer­sji elek­tro­nicz­nej. A to niby dla­czego? Prze­cież czyt­ni­ków na rynku jest już cał­kiem sporo, nie­które po­zwa­lają na prze­glą­da­nie ksią­żek w for­ma­cie PDF. Dzi­wię się także z po­wodu ekranu jaki za­sto­so­wano w iPa­dzie. Oczy­wi­ście trzeba po­cze­kać na do­kład­niej­sze te­sty, ale wy­daje mi się że kom­fort dłu­go­trwa­łej lek­tury na, bądź co bądź, zwy­kłym LCD da się oczom we znaki. Młodsi czy­tel­nicy mogą tego wcale nie od­czuć — raz że te­raz czyta się ogól­nie mniej, dwa to młod­sze oczy które teo­re­tycz­nie wię­cej zniosą. Moje do­tych­cza­sowe do­świad­cze­nia wy­raź­nie wska­zują na jed­no­znaczną prze­wagę elek­tro­nicz­nego pa­pieru nad LCD wła­śnie z per­spek­tywy kom­fortu użyt­ko­wa­nia. Zwy­czaj­nie mniej oczy bolą. Tylko tyle i aż tyle.

Kil­ka­krot­nie pod­cho­dzi­łem do te­matu lek­tury se­tek stron na iPo­dzie to­uch1, mam kilka świet­nych apli­ka­cji słu­żą­cych do tego celu. Po­dam kilka przy­kła­dów — wszyst­kie dar­mowe na dzień dzi­siej­szy. Bę­dzie­cie mo­gli sami spraw­dzić czy ten spo­sób kon­taktu z książką jest na dłuż­szą metę do zniesienia.

Na pierw­szy ogień wy­bra­łem Clas­sics. Jest to nie­ty­powy czyt­nik, po­zwala bo­wiem na lek­turę tylko po­zy­cji za­szy­tych w swoim wnę­trzu przez pro­gra­mi­stę. Zu­peł­nie jakby ku­pić bi­blio­teczkę z książ­kami w środku. Z ra­cji do­boru ty­tu­łów jest to pro­gram dla okre­ślo­nej grupy czy­tel­ni­ków. Zwróć­cie uwagę na główny ekran pro­gramu — troszkę przy­po­mina iBo­oks z iPada nieprawdaż? :)

Widok przewracanej kartki w programie Ekran główny programu

Na szczę­ście są też czyt­niki po­zwa­la­jące na dość do­wolny do­bór lek­tur. Do­brym przy­kła­dem bę­dzie Stanza ze swoją roz­bu­do­waną bazą łącz do ka­ta­lo­gów z płat­nymi i bez­płat­nymi książ­kami. In­ter­fejs spra­wia wra­że­nie spar­tań­skiego, jed­nak niech nie zwie­dzie was to przy oce­nie pro­gramu. Ma on cał­kiem spore moż­li­wo­ści do­sto­so­wa­nia się do po­trzeb czytelnika.

Katalogi książek w programie Stanza Ekran z otwartą książką i menu Stanzy

Na ko­niec Wat­t­pad. Nie prze­sa­dzę jak na­pi­szę że iPad sta­nie się dla wielu czyt­ni­kiem ksią­żek do­piero po spraw­dze­niu czy i jak działa na nim Wat­t­pad wła­śnie. Jak głosi re­klama jest to od­po­wied­nik Youtube dla ksią­żek. Znaj­dzie­cie tu pełno nie­le­gal­nego ma­te­riału, nie­pu­bli­ko­wane ni­gdzie do­tąd gnioty oraz praw­dziwe pe­rełki współ­cze­snej li­te­ra­tury two­rzo­nej przez au­to­rów nie ma­ją­cych zbyt wiel­kich szans na wy­da­nia pa­pie­rowe. Sło­wem jest tu wszystko dla wszyst­kich. No, pra­wie. Ma­te­riału po pol­sku nie ma tak wiele, ale sprawdź­cie okno wy­szu­ki­wa­nia. Książkę można za­pi­sać na iPo­dzie do czy­ta­nia bez do­stępu do Sieci. Po­szu­ka­cie od­po­wied­niej ikonki jak już po­bie­rze­cie ty­tuł z ka­ta­logu. Dla łatwiej­szego prze­szu­ki­wa­nia za­so­bów po­le­cam wej­ście na stronę główną serwisu.

Strona główna programu Wattpad Wirtualna półka z książkami

  1. swoją drogą ktoś spryt­nie prze­mia­no­wał touch’a na iPada nano — nie­mal te same moż­li­wo­ści, a mie­ści się w kie­szeni :) — stąd też ty­tuł wpisu