Ciekawostka licencyjna Microsoft’u

Uży­wasz kom­pu­tera który ma opro­gra­mo­wa­nie za­ku­pione przez Two­jego pra­co­dawcę lub szkołę? We­dług bie­żą­cej in­ter­pre­ta­cji no­wej li­cen­cji Mi­cro­so­ftu na opro­gra­mo­wa­nie tej firmy, w ta­kim mo­men­cie wła­ści­ciel po­wi­nien uiścić do­dat­kową opłatę zwią­zaną z wy­po­ży­cza­niem so­ftu oso­bom trze­cim. Na upar­tego można tą po­win­ność roz­cią­gnąć na go­spo­dar­stwa do­mowe — naj­czę­ściej kom­pu­ter i opro­gra­mo­wa­nie jest for­mal­nie na jedną osobę, reszta go tylko „po­ży­cza”. Na moim, aka­de­mic­kim  po­dwórku jest rów­nie pa­ra­dok­sal­nie. Wy­działy po­winny ku­pić li­cen­cję na wy­po­ży­cza­nie opro­gra­mo­wa­nia… stu­den­tom, bo ko­rzy­stają z niego w sa­lach kom­pu­te­ro­wych. Jak na ra­zie Mi­cro­soft Pol­ska twardo trzyma się ta­kiej in­ter­pre­ta­cji. Tak tylko chcia­łem po­dzie­lić się no­winką z in­nego świata, cza­sem warto wie­dzieć jak mają inni. Czło­wiek do­ce­nia w ta­kich chwi­lach li­cen­cjo­no­wa­nie Ap­ple czy Linuxów.