QT 7.4 i kolejna wpadka

Ostat­nie kroki Ap­ple co i rusz wy­dają mi się dziwne, nie­prze­my­ślane lub po­dą­ża­jące ścieżką któ­rej w żaden spo­sób nie mogę od­kryć. Ani gdzie się za­czyna ani do czego nas doprowadzi. Osoby uży­wa­jące pro­fe­sjo­nal­nego opro­gra­mo­wa­nia do ob­róbki vi­deo Adobe After Ef­fects zo­stali za­sko­czeni bra­kiem moż­li­wo­ści edy­cji pli­ków po ak­tu­ali­za­cji QT do 7.4 — po­ja­wia się in­for­ma­cja o błę­dzie otwar­cia pliku i ko­niec pracy.Radości z ta­kiego ob­rotu sprawy nie kryją pra­cow­nicy sta­cji te­le­wi­zyj­nych, i nie ma się im co dzi­wić. Ap­ple po­dobno pra­cuje nad roz­wią­za­niem. W mię­dzy­cza­sie je­dy­nym pew­nym spo­so­bem jest… uży­cie Time Ma­chine i po­wrót do stanu po­przed­niego. O ile ktoś ro­bił ko­pie zapasowe… Chętnie bym się za­po­znał z pro­ce­du­rami te­sto­wymi obo­wią­zu­ją­cymi w Co­uper­tino. To że ja­kaś ni­szowa apli­ka­cja może mieć pro­blem z czymś no­wym, wy­pusz­czo­nym na ry­nek w po­rządku. Brak te­stu głów­nych apli­ka­cji uży­wa­nych przez klien­tów pod ką­tem po­praw­no­ści dzia­ła­nia to już spore nie­do­pa­trze­nie. Za­trud­nili ko­goś z Red­mond na szefa labu?