Zewnętrzny dysk Fujitsu Siemens za 20zł (w Łodzi)

Czy­tel­nicy miesz­ka­jący w moim mie­ście za­pewne znają Giełdę Elek­tro­niczną miesz­czącą się od lat w są­siedz­twie sta­dionu pił­kar­skiego i dworca ko­le­jo­wego. Jest to miej­sce gdzie jesz­cze kilka lat temu by­wa­łem co ty­dzień aby upo­lo­wać róż­nego ro­dzaju oka­zje, ku­pić czę­ści do lap­to­pów czy spo­tkać zna­jo­mych han­dla­rzy. Sprzęt jaki można było tam na­być obej­mo­wał pe­łen prze­krój po­trzeb do­mo­ro­słych i za­wo­do­wych in­for­ma­ty­ków: płyty, pro­ce­sory, pa­mięci, ka­ble ale także za­si­la­cze UPS do szaf, ser­wery rack’owe, ma­cie­rze dys­kowe, świa­tło­wody oraz naj­wyż­szej ja­ko­ści oka­blo­wa­nie sie­ciowe ja­kiego próżno było szu­kać w sklepach.

Ostatni raz po­ja­wi­łem się tam mniej wię­cej dwa lata temu. W mi­nio­nym ty­go­dniu po­sta­no­wi­łem spraw­dzić co dzieje się na gieł­dzie po moim odej­ściu ;) I jak za chwilę się prze­ko­na­cie do­brze zro­bi­łem. Sama giełda ra­czej pod­upa­dła choć sto­isk nie jest mało zmie­nił się nieco pro­fil — mniej rze­czy przy­wie­zio­nych z za­chod­nich firm wy­mie­nia­ją­cych sprzęt a wię­cej ko­mó­rek, lo­kal­nego złomu elek­tro­nicz­nego i … pysz­nych sło­dy­czy z Niemiec :)

Gdy już ob­sze­dłem pra­wie wszyst­kie miej­sca uwagę moją przy­kuł sa­mo­chód do­staw­czy i sprze­dawca ofe­ru­jący swój asor­ty­ment pro­sto z kar­to­nów wy­peł­nio­nych masą cie­ka­wych rze­czy. In­stynkt gieł­do­wego łowcy nie za­wiódł. W kar­to­nach zna­la­złem ka­merki i słu­chawki Logitech’a a także pro­ste gło­śniki w któ­rych można za­do­ko­wać iPody! W pu­dłach obok stały ład­nie opa­ko­wane obu­dowy na dyski 2,5″ fir­mo­wane logo Fu­jitsu Sie­mens. Ku­pi­łem jedno opa­ko­wa­nie po­nie­waż szu­ka­łem obu­dowy dla dysku jaki zo­stał mi po iBo­oku (20GB IBM, IDE, 5400). Za­de­cy­do­wała obec­ność kom­pletu w nie­na­ru­szo­nym pu­dełku pro­du­centa oraz po­dwójne złą­cza — USB i Firewire.

Storagebird USB/FireWire

W opa­ko­wa­niu zna­la­złem — oprócz obu­dowy — za­si­lacz po­trzebny gdy porty nie po­dają za­si­la­nia, prze­wody USB i Fi­re­wire, przej­ściówkę 4 – 6 pi­nów dla złącz Fi­re­wire, śrubki do mo­co­wa­nia dys­ków, in­struk­cje oraz dys­kietkę ze ste­row­ni­kami pod Win­dows 98. Cały pa­kiet kosz­to­wał 20zł bez tar­go­wa­nia więc ra­czej okazyjnie.

Obu­dowa jest wy­ko­nana z pla­stiku, nie są­dzę aby do­brze zno­siła po­waż­niej­sze upadki — nie pró­bo­wa­łem. Nie jest szcze­gól­nie mała: 135x80x25mm, ale też nie jest to ce­gła. Ma coś na kształt gu­mo­wych nó­żek zdej­mo­wa­nych gdy chcemy po­grze­bać w środku. Ca­łość wy­gląda bar­dzo po­rząd­nie, nie po­tra­fię stwier­dzić czy jest to rze­czy­wi­ście Fu­jitsu Sie­mens czy do­bra ko­pia. Je­śli fal­sy­fi­kat to wy­ko­nany z ogromną sta­ran­no­ścią o detale.

Złącza w obudowie Storagebird

Wło­że­nie dysku i po­skła­da­nie ca­ło­ści nie za­jęło wiele czasu. Ba­nalne nie było ze względu na ko­niecz­ność wy­ję­cia elek­tro­niki czyli jed­nej płytki dru­ko­wa­nej ze sca­la­kami. Ma­czek bez pro­blemu roz­po­znał urzą­dze­nie pod­pięte pod USB a po­tem Fi­re­wire. Jak wi­dzi­cie na zdję­ciu po­wy­żej złą­cza są dość nie­ty­powe jak na dysk ze­wnętrzny. Szcze­gól­nie gniazdo USB jest ogromne w po­rów­na­niu do dzi­siej­szych roz­wią­zań. W in­struk­cji zna­la­złem datę pu­bli­ka­cji 2003 rok, moż­liwe że pu­dełka prze­le­żały cały ten czas w ja­kimś ma­ga­zy­nie i po­zbyto się ich te­raz uzna­jąc że są za stare. Mi to jed­nak nie prze­szka­dza, mam na­dzieję że obu­dowa bę­dzie pra­co­wała bez­a­wa­ryj­nie (gwa­ran­cji oczy­wi­ście nie mam).

Wy­niki te­stów pręd­ko­ści (pro­gram AJA Kona Sys­tem Test) nie po­zo­sta­wiają złu­dzeń — nie jest to de­mon pręd­ko­ści ale też nie jest źle. Około 19,5MB/s przy od­czy­cie i za­pi­sie za po­śred­nic­twem Fi­re­wire 400 i 12,4MB/s za­pis i 13,7MB/s od­czyt przez USB 2.0 to dla mnie pa­ra­me­try wy­star­cza­jące bio­rąc pod uwagę potrzeby.

Za­tem je­śli jesz­cze po­szu­ku­je­cie pre­zentu dla ko­goś zna­jo­mego lub dla sie­bie :) Sto­ra­ge­bird USB/Firewire z Fu­jitsu Sie­mens wy­daje się do­brym, nie­dro­gim i uży­tecz­nym rozwiązaniem.

Wy­prze­dzę wa­sze py­ta­nie — nie wiem czy będę w tym ty­go­dniu na gieł­dzie, z resztą marne szanse aby wy­słane paczki do­tarły do chęt­nych przed  nad­cho­dzą­cymi świę­tami. Je­śli ko­muś nie za­leży na cza­sie a obu­dowa spodo­bała się pro­szę o kontakt.