Dzisiaj w Cupertino…

Ko­lejne tłu­ma­cze­nia i wy­mi­gi­wa­nie się od pi­sa­nia róż­nego ro­dzaju pro­ble­mami nie po­stawi mnie naj­pew­niej w do­brym świe­tle. Szcze­gól­nie że pa­trząc z boku pew­nie wy­gląda to wszystko na kom­pletny brak me­cha­ni­zmu za­rzą­dza­nia cza­sem. Cóż, życie po 30-stce oka­zuje się nieco bar­dziej skom­pli­ko­wane niż są­dzi­łem kilka lat temu. Po­zdro­wie­nia dla wszyst­kich w tak zwa­nym moim wieku ;) Dość zrzę­dze­nia, prze­nie­śmy się na drugą stronę oce­anu. A tam wśród za­wie­ru­chy finansowo-gospodarczej spo­wo­do­wa­nej — jak mó­wią obe­znani z te­ma­tem — czkawką im­pe­rium chy­lą­cym się ku upad­kowi Jobs na sce­nie pre­zen­tuje ko­lejne pro­dukty ma­jące stać się hi­tem je­śli nie li­sto­pada to okresu prezentowo-świątecznego.

Te­ma­tem prze­wod­nim były kom­pu­tery, a do­kład­niej lap­topy. Mar­ke­ting, po­party sta­rym chwy­tem czyli masą (sta­ran­nie wy­se­lek­cjo­no­wa­nych!) da­nych sta­ty­stycz­nych, prze­ko­nuje nas o ro­sną­cym udziale kom­pu­te­rów z jabł­kiem na obu­do­wie — sprze­dano 2,5 mi­liona kom­pu­te­rów, 250 skle­pów w 8 kra­jach, 400 ty­sięcy od­wie­dza­ją­cych dzien­nie, 50% kom­pu­te­rów tra­fia w ręce no­wi­cju­szy w świe­cie Ap­ple, 47% stu­den­tów więk­szych uni­wer­sy­te­tów używa Ap­ple, … Fa­chowcy pod­po­wie­dzą pra­wi­dłowy ter­min zwią­zany z ta­kim za­bie­giem: dzięki niemu czu­jemy przy­na­leż­ność do grupy wiel­kiej i obej­mu­ją­cej cały świat, jest nas co­raz wię­cej, je­ste­śmy silni i zdo­bę­dziemy jesz­cze wię­cej. Pro­szę się nie ob­ra­żać — wszak mnie to też do­ty­czy — po­dobna ar­gu­men­ta­cja wy­stę­puje przy wielu in­nych oka­zjach, nie tylko „w komputerach”.

Nowy kom­pu­ter Ap­ple zo­stał za­pre­zen­to­wany ni­czym naj­now­sze apa­raty Ni­kona czy Ca­nona — za­czy­na­jąc od cech ta­kich jak trwa­łość, sztyw­ność obu­dowy wspar­tej de­dy­ko­waną kon­struk­cją. A pro­pos — chwa­li­łem się już że do ze­stawu pu­szek do­ku­pi­łem D2X? Pora na ja­kieś zwa­rio­wane zle­ce­nie któ­rego nikt inny nie chce — mam już cały po­trzebny sprzęt :)

Co nam jed­nak po trwa­ło­ści i sztyw­no­ści je­śli sam kom­pu­ter bę­dzie po­wolny i gra­ficz­nie mało wy­dajny? Ach tak — po rzu­ce­niu nim o ścianę da­lej bę­dzie dzia­łał, a przy­naj­mniej są ku temu duże szanse ;) Jed­nak aby nie rzu­cano no­wym Mac­Bo­okiem in­ży­nie­ro­wie „upchnęli” w nim układ Nvidii: NVIDIA Ge­Force 9400M. Po­noć jest — co jesz­cze nie­dawno wy­da­wało się nie­moż­liwe do usły­sze­nia na pre­zen­ta­cji Jobsa — szyb­szy i lep­szy od roz­wią­zań In­tela! I to nie byle jak szyb­szy ale pięciokrotnie!

Do tego nowy track­pad — więk­szy o pra­wie 40%, osło­nięty szklaną po­włoką (jak na przy­kład iPod To­uch), po­tra­fiący prze­ka­zać sys­te­mowi ge­sty wy­ko­ny­wane wie­loma pal­cami. Co wię­cej cały track­pad jest kla­wi­szem — fi­zycz­nie na­ci­skamy w do­wol­nym miej­scu i mamy „klik”. Pro­siło się o to roz­wią­za­nie już od ja­kie­goś czasu — pro­jek­tanci też czy­tują nie­które fora.

Nie­stety wzra­sta praw­do­po­do­bień­stwo po­ja­wie­nia się wady dla wielu osób — ekran jest szklano-odblaskowy. Nie chcę kra­kać, mimo wszystko po­cze­kam aż do­rwę eg­zem­plarz do ręki. Obawy jed­nak mam spore przy­znać trzeba (skład­nia Yody, wiem ;)).

W obu­do­wie zmie­ściły się: superdrive, wtyczka czy gniazdko Mag­Safe, gi­ga­bi­towy ethernet, 802.11n, Blu­eto­oth 2.1, firewire 800, dwa USB, Mini Di­splay Port, au­dio in & out, expres­scard 34. W środku mo­żemy mieć „nor­malny” dysk twardy lub oparty o nie­ru­chawe czę­ści czyli SSD.

I naj­waż­niej­sze: cennik. $1999 za 15.4″, 2,4GHz In­tel Core 2 Duo/3MB L2, 2GB 1066MHz DDR3, 250GB hard drive i superdrive;  $2499, 15.4″, 2,53GHz, 6MB L2 przy czym oba mo­dele można roz­bu­do­wać do 2,8GHz — w skle­pach bę­dzie ju­tro je­śli ktoś ma ochotę;)

Ko­lejną rze­czą „roz­bu­do­waną” pod­czas po­kazu jest Mac­Book Air — gra­fika oparta o Ge­Force 9400M, dysk 120GB (128GB SSD  opcji) a cena 1799$ przy czym wer­sja z SSD i lep­szym pro­ce­so­rem za 2499$.

Nowe ekrany z se­rii Ap­ple Ci­nema Di­splay — na to cze­kało wiele osób, czy będą za­do­wo­lone z przy­ję­tego kie­runku roz­woju? Pod­świe­tle­nie LE­Dowe, prze­kątna 24″, w zna­nej po­sia­da­czom ACD plą­ta­ni­nie ka­bli za­miast Fi­re­Wire ka­bel Mag­Safe do za­si­le­nia lap­topa oraz — to po sta­remu — USB i prąd. Roz­dziel­czość 1900×1200, wbu­do­wana ka­mera i gło­śniki oraz hub na trzy USB. 

Cena tego mo­ni­tora bez kom­pu­tera w środku: 899$

One More Thing — spo­dzie­wana nie­spo­dzie­wajka na sam koniec;)

Cena Mac­Bo­oka spada do 999$, po za tym to co już wia­domo: alu­mi­nium, „szklany” i wie­lo­do­ty­kowy track­pad, lep­sza gra­fika, pięć go­dzin na ba­te­rii i su­per­drive. Resztę o nim doczy­ta­cie już na Ap​ple​.com — mam pilny te­le­fon, mu­szę ucie­kać z sieci. Uda­nego wie­czoru i do przeczytania!