Kolejne tłumaczenia i wymigiwanie się od pisania różnego rodzaju problemami nie postawi mnie najpewniej w dobrym świetle. Szczególnie że patrząc z boku pewnie wygląda to wszystko na kompletny brak mechanizmu zarządzania czasem. Cóż, życie po 30-stce okazuje się nieco bardziej skomplikowane niż sądziłem kilka lat temu. Pozdrowienia dla wszystkich w tak zwanym moim wieku ;) Dość zrzędzenia, przenieśmy się na drugą stronę oceanu. A tam wśród zawieruchy finansowo-gospodarczej spowodowanej — jak mówią obeznani z tematem — czkawką imperium chylącym się ku upadkowi Jobs na scenie prezentuje kolejne produkty mające stać się hitem jeśli nie listopada to okresu prezentowo-świątecznego.
Tematem przewodnim były komputery, a dokładniej laptopy. Marketing, poparty starym chwytem czyli masą (starannie wyselekcjonowanych!) danych statystycznych, przekonuje nas o rosnącym udziale komputerów z jabłkiem na obudowie — sprzedano 2,5 miliona komputerów, 250 sklepów w 8 krajach, 400 tysięcy odwiedzających dziennie, 50% komputerów trafia w ręce nowicjuszy w świecie Apple, 47% studentów większych uniwersytetów używa Apple, … Fachowcy podpowiedzą prawidłowy termin związany z takim zabiegiem: dzięki niemu czujemy przynależność do grupy wielkiej i obejmującej cały świat, jest nas coraz więcej, jesteśmy silni i zdobędziemy jeszcze więcej. Proszę się nie obrażać — wszak mnie to też dotyczy — podobna argumentacja występuje przy wielu innych okazjach, nie tylko „w komputerach”.
Nowy komputer Apple został zaprezentowany niczym najnowsze aparaty Nikona czy Canona — zaczynając od cech takich jak trwałość, sztywność obudowy wspartej dedykowaną konstrukcją. A propos — chwaliłem się już że do zestawu puszek dokupiłem D2X? Pora na jakieś zwariowane zlecenie którego nikt inny nie chce — mam już cały potrzebny sprzęt :)

Co nam jednak po trwałości i sztywności jeśli sam komputer będzie powolny i graficznie mało wydajny? Ach tak — po rzuceniu nim o ścianę dalej będzie działał, a przynajmniej są ku temu duże szanse ;) Jednak aby nie rzucano nowym MacBookiem inżynierowie „upchnęli” w nim układ Nvidii: NVIDIA GeForce 9400M. Ponoć jest — co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe do usłyszenia na prezentacji Jobsa — szybszy i lepszy od rozwiązań Intela! I to nie byle jak szybszy ale pięciokrotnie!
Do tego nowy trackpad — większy o prawie 40%, osłonięty szklaną powłoką (jak na przykład iPod Touch), potrafiący przekazać systemowi gesty wykonywane wieloma palcami. Co więcej cały trackpad jest klawiszem — fizycznie naciskamy w dowolnym miejscu i mamy „klik”. Prosiło się o to rozwiązanie już od jakiegoś czasu — projektanci też czytują niektóre fora.
Niestety wzrasta prawdopodobieństwo pojawienia się wady dla wielu osób — ekran jest szklano-odblaskowy. Nie chcę krakać, mimo wszystko poczekam aż dorwę egzemplarz do ręki. Obawy jednak mam spore przyznać trzeba (składnia Yody, wiem ;)).
W obudowie zmieściły się: superdrive, wtyczka czy gniazdko MagSafe, gigabitowy ethernet, 802.11n, Bluetooth 2.1, firewire 800, dwa USB, Mini Display Port, audio in & out, expresscard 34. W środku możemy mieć „normalny” dysk twardy lub oparty o nieruchawe części czyli SSD.
I najważniejsze: cennik. $1999 za 15.4″, 2,4GHz Intel Core 2 Duo/3MB L2, 2GB 1066MHz DDR3, 250GB hard drive i superdrive; $2499, 15.4″, 2,53GHz, 6MB L2 przy czym oba modele można rozbudować do 2,8GHz — w sklepach będzie jutro jeśli ktoś ma ochotę;)
Kolejną rzeczą „rozbudowaną” podczas pokazu jest MacBook Air — grafika oparta o GeForce 9400M, dysk 120GB (128GB SSD opcji) a cena 1799$ przy czym wersja z SSD i lepszym procesorem za 2499$.
Nowe ekrany z serii Apple Cinema Display — na to czekało wiele osób, czy będą zadowolone z przyjętego kierunku rozwoju? Podświetlenie LEDowe, przekątna 24″, w znanej posiadaczom ACD plątaninie kabli zamiast FireWire kabel MagSafe do zasilenia laptopa oraz — to po staremu — USB i prąd. Rozdzielczość 1900×1200, wbudowana kamera i głośniki oraz hub na trzy USB.

Cena tego monitora bez komputera w środku: 899$
One More Thing — spodziewana niespodziewajka na sam koniec;)
Cena MacBooka spada do 999$, po za tym to co już wiadomo: aluminium, „szklany” i wielodotykowy trackpad, lepsza grafika, pięć godzin na baterii i superdrive. Resztę o nim doczytacie już na Apple.com — mam pilny telefon, muszę uciekać z sieci. Udanego wieczoru i do przeczytania!

